×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość Pasażera: Frantisek Siling (AF-KLM)


O rozwoju holenderskiego przewoźnika i planach grupy na rynku w naszym kraju z Frantiskiem Silingiem, dyrektorem sprzedaży grupy Air France - KLM w Polsce  rozmawiał Mirosław Pachowicz.


W rozpoczętym niedawno sezonie zimowym KLM-AF zaoferuje 76 lotów tygodniowo z hubów grupy do Polski. Tym samym, w ciągu ostatnich dwóch lat obecność francuskiego i holenderskiego przewoźnika w naszym kraju wzrośnie o 58 proc. Analizowane są także dalsze perspektywy rozwoju, jednak grupa przede wszystkim zamierza koncentrować się na istniejących połączeniach, choćby przez dodawanie kolejnych rotacji czy podstawianie większych samolotów. To zresztą podstawa strategii grupy - dynamiczne reakcje na aktualne zapotrzebowanie.

Pasazer.com: Niespełna pół roku temu zdecydowaliście się otworzyć nowe połączenie Gdańska z Amsterdamem. Po około dwóch miesiącach operacji zdecydowaliście się dodać na tej trasie kolejne rotacje od początku sezonu zimowego 2017/2018. Czy może mi Pan powiedzieć jaki jest powód tej decyzji? Jak układa się współpraca KLM-u z portem lotniczym w Gdańsku? 

Frantisek Siling: Odkąd zainaugurowaliśmy nasze połączenie między Gdańskiem i Amsterdamem obserwujemy stale wzrastające zainteresowanie lotami zarówno wśród polskich jak i zagranicznych pasażerów, którzy chcą odwiedzić stolicę Pomorza. Gdańsk sam w sobie jest ciekawym turystycznym kierunkiem. Poziom wykorzystania dostępnych miejsc na tej trasie jest ciągle bardzo obiecujący. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy dodać drugi lot dziennie. Mamy nadzieję, że nasi klienci będą z tego powodu zadowoleni. Turyści bowiem mogą czerpać korzyści z szerokiej siatki połączeń KLM-u oraz dużej oferty lotów międzykontynentalnych. Z kolei pasażerowie biznesowi mogą łatwiej zaplanować jednodniowy wyjazd służbowy do Holandii lub innych miast w Europie Zachodniej. 

Nasza współpraca z gdańskim lotniskiem układa się bardzo dobrze od pierwszego dnia. KLM jest wdzięczny zespołowi portu za ich wsparcie organizacyjne startu operacji oraz przygotowanie otwarcia drugiej rotacji dziennie, które miało miejsce już tej jesieni.  


Pasazer.com: Jakiego typu pasażerowie podróżują na Państwa trasach z polskich lotnisk do Amsterdamu? Mam w szczególności na myśli proporcję między podróżnymi transferowymi a „point-to-point”.

Frantisek Siling: Na lotach KLM-u z/do Polski obserwujemy prawidłową równowagę między pasażerami docelowymi, a tymi którzy w Amsterdamie się przesiadają. Jednak mamy na względzie fakt, że wiele czynników może wpływać na stosunek tych liczb. Jednym z nich jest rozkład lotów. Dlatego na przykład drugi rejs startuje z Gdańska rano aby lądować na lotnisku Schiphol o 8:45, co znacząco poprawia dostęp do naszej światowej siatki połączeń. Pasażerowie z Pomorza mogą z łatwością lecieć do niemal wszystkich kierunków w ofercie KLM-u z wygodną przesiadką w stolicy Holandii. Mamy nadzieję, że to znacząco wpłynie na wzrost liczby podróżnych transferowych.

Pasazer.com: Czy mógłby Pan przedstawić jaka jest różnica w rodzaju pasażerów na trasach Air France z Warszawy do Paryża i KLM-u z Warszawy do Amsterdamu?

Frantisek Siling: Nie dostrzegamy wyraźnych różnic między pasażerami wybierającymi rejsy KLM i Air France z i do Polski. Obaj przewoźnicy obsługują zarówno podróżnych biznesowych jak i turystów. Linie oferują podobny serwis pokładowy, jak również możliwość wygodnych przesiadek w dużych hubach – Amsterdamie i Paryżu – umożliwiając liczne połączenia międzynarodowe do wszystkich zakątków świata. Francja i Holandia posiadają liczne powiązania biznesowe z Polską, dlatego wielu przemieszczających się w celach służbowych wybiera nasze rejsy. Oczywiście mamy na względzie fakt, że pierwszy z wymienionych krajów jest zdecydowanie większym rynkiem. Paryż jest z kolei miastem ciągle utrzymującym się na europejskiej liście najchętniej odwiedzanych miejsc przez turystów, dlatego ruch point-to-point stanowi znaczną część na tej trasie. Prócz tego dochodzi jeszcze także kwestia lojalności i prywatnych preferencji podróżnych. Niektórzy klienci podróżują tylko KLM-em, inni wybierają tylko Air France i bez znaczenia jest dla nich fakt, że obie linie oferują połączenia na tych samych kierunkach.

Pasazer.com: Air France oferowało w ubiegłym roku połączenie bezpośrednie z Paryża do Krakowa. Dlaczego nie zdecydowaliście się Państwo wznowić tej trasy w tym roku?

Frantisek Siling: Połączenie Air France z Paryża do Krakowa od początku było pomyślane jako okresowe i w założeniu miało wyjść naprzeciw zwiększonemu ruchowi pasażerskiemu w okresie Światowych Dni Młodzieży, które w ubiegłym roku odbywały się w stolicy Małopolski. Air France chciał w ten sposób pomóc swoim podróżnym z całego świata chcącym wybrać się na to wydarzenie do Krakowa. To także doskonale pokazuje naszą elastyczność, która jest teraz niezwykle ważną i pożądaną cechą w lotnictwie pasażerskim. 

Także KLM reagował odpowiednio do zapotrzebowania w tamtym okresie oferując 2 a nawet 3 loty dziennie między Amsterdamem i Krakowem. W tej chwili holenderski przewoźnik utrzymał dwa loty w ciągu doby [w okresie od 17 lutego do 24 marca 2018 r. będą z kolei trzy rejsy – przyp. red.].

Pasazer.com: Jakie są przyszłe plany grupy AF-KLM związane z rynkiem polskim?

Frantisek Siling: Polska jest ważnym rynkiem w Europie dla naszej grupy. Dowiedliśmy tego zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat, poprzez otwarcie dwóch nowych połączeń do tego kraju, przez co nasze tygodniowe oferowanie w tym okresie wzrosło o 58 procent! W maju 2015 r. KLM zainaugurował loty z Amsterdamu do Krakowa, dwa lata później – do Gdańska. Oba nowe kierunki rozwijają się świetnie, dlatego w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie zdecydowaliśmy się stopniowo rozwinąć obie trasy. Obecnie KLM oferuje dwa rejsy dziennie do Krakowa, a od 29 października br. została dodana druga rotacja w ciągu doby także do Gdańska. Dodatkowe rejsy oznaczają nie tylko więcej przybywających turystów do tych miast, które są same w sobie ciekawymi atrakcjami. Więcej – poranne rejsy z obu polskich ośrodków dają także znaczące korzyści dla pasażerów, przed którymi otwierają się większe możliwości przesiadkowe na siatkę połączeń KLM. Do dyspozycji naszych potencjalnych klientów oddajemy ok. 200 kierunków na całym świecie osiągalnych z wygodną przesiadką w Amsterdamie. 

W sumie Air France-KLM Group oferuje obecnie z Polski 76 lotów tygodniowo z trzech miast: Warszawy, Krakowa i Gdańska. Planujemy oczywiście dalsze umacnianie naszej pozycji na tutejszym rynku. Naszym priorytetem jest teraz jednak dążenie do jak najlepszego wypełnienia nowych lotów i dalszy rozwój usług w segmencie podróży biznesowych. Będziemy to robić przy pomocy naszego specjalnego narzędzia jakim jest program lojalnościowy dla firm – Bluebiz. Dzięki niemu już kilka tysięcy firm, które nam zaufały, oszczędziło na podróżach służbowych.


Pasazer.com: Od ponad roku dyskutujemy w naszym kraju nad pomysłem utworzenia Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jaka jest Państwa opinia w tej sprawie? Czy nie będzie to konkurencja wobec hubów w Amsterdamie i Paryżu?

Frantisek Siling: Nowy hub komunikacyjny niedaleko Warszawy może stać się nową, ciekawą ofertą dla podróżnych z tej części Europy Centralnej. Być może będzie też alternatywą dla wielkich europejskich lotnisk. Jednak w mojej opinii rola Paryża oraz Amsterdamu nadal pozostanie wiodąca w biznesie lotniczym w tej części świata, przede wszystkim dzięki świetnie rozwiniętej i ukształtowanej infrastrukturze, jak również nieustannemu doskonaleniu serwisu oraz kolejnym inwestycjom. Amsterdamskie lotnisko Schiphol – baza KLM-u – jest jednym z najlepszych hubów na naszym kontynencie. W zeszłym roku pasażerowie biznesowi z Polski uhonorowali ten port mianem Najlepszego Lotniska na Świecie (Business Traveller Poland Awards 2016). Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że w ramach jednego terminalu można zaoferować wygodne przesiadki dla pasażerów, którzy tylko w samej siatce KLM-u mają ok. 200 dostępnych kierunków na całym świecie. Prócz tego, pasażerowie doceniają komfortowe strefy wypoczynku, darmowe prysznice, bibliotekę, place zabaw dla dzieci, liczne sklepy i wiele innych udoskonaleń. 

Z drugiej strony hub Air France na lotnisku im. Charlesa de Gaulle’a w Paryżu jest najsilniejszym lotniskiem w Europie. Paryski port to zdecydowanie wielka europejska brama na cały świat. To także serce światowej firmy jaką jest Air France. Każdego dnia pracuje tu 6,5 tys. pracowników Air France i obsługiwanych jest 100 tys. pasażerów. Tygodniowo lotnisko w Paryżu stwarza aż 25 tys. możliwości przesiadek na różne loty.

Oba huby dla naszej grupy ciągle rozwijają się tak, aby móc oferować uproszone i harmonijne transfery przy minimalnym czasie oczekiwania. Mamy w ofercie wielokrotnie nagradzane salony biznesowe, szeroką ofertę gastronomiczne i wiele ekskluzywnych usług dostosowanych do potrzeb wszystkich pasażerów, nie ważne czy to rodziny, pasażerowie z ograniczoną mobilnością, podróżujące samodzielnie dzieci czy VIP-ów.

Pasazer.com: Dziękuję za rozmowę.

Polecamy także:
Fot. (zgodnie z kolejnością w tekście): archiwum prywatne F. Silinga, M. Pachowicz.

Wywiad autoryzowany


Reklama


Booking.com
gość_a8872 - Profil
gość_a8872
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie