Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Ryanair


Znakiem rozpoznawczym największej niskokosztowej linii w Europie i największego przewoźnika w Polsce jest efektywność. Dlatego przed podróżą Ryanairem warto zapoznać się z procedurami. Komfort lotu nie jest jednak najgorszy.


Ryanaira testowaliśmy na trzech trasach europejskich przewoźnika - FR1975 z Poznania do Dublina, FR206 z Dublina do Londynu-Stansted oraz FR2281 z Londynu-Stansted do Modlina. W trakcie podróży mieliśmy okazję przetestować samodzielny transfer na lotnisku w Stansted, największej bazie przewoźnika. Wybrane loty to typowe dla spółki połączenia z Polski do Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz najpopularniejsza w siatce spółki, obsługiwana aż 14-16 razy dziennie. 


Ponieważ na wszystkich lotach Ryanaira oferta jest bardzo zbliżona i zależna głównie od długości rejsu, te trzy połączenia dają dobry obraz wszystkich pozostałych tras. Irlandzki low-cost nie ma żadnych dodatkowych usług na dłuższych trasach. Wszystkie loty są obsługiwane boeingami 737-800 mieszczącymi do 189 pasażerów w konfiguracji jednoklasowej.

Ryanair - historia sukcesu Michaela O'Leary'ego

Irlandzka linia powstała w 1984 r. i przez pierwszych kilka lat obsługiwała trasy między Irlandią a Wielką Brytanią oraz między Londynem a Europą, korzystając z liberalizacji przeprowadzonej przez rząd Margaret Thatcher. Flota spółki liczyła wtedy tylko kilka samolotów i do początku lat 90. Ryanair nie przynosił zysku. W 1991 r. Christopher Ryan, jej założyciel, zatrudnił Michaela O'Leary'ego (dotąd swojego doradcę podatkowo-finansowego) jako nowego prezesa linii i dał mu zadanie wypracowania zysku.


O'Leary kilka lat wcześniej odbył wizytę w amerykańskich liniach Southwest i postanowił skopiować ich model biznesowy - zrezygnować z klasy biznes, oferować w cenie biletu minimum usług i pobierać liczne opłaty dodatkowe. Do tego spółka zaczęła obsługiwać głównie lotniska drugorzędne, a sam O'Leary okazał się doskonałym marketingowcem, który przyciągał uwagę kontrowersyjnymi wypowiedziami i medialnymi akcjami. W tym samym czasie Komisja Europejska doprowadziła do pełnej liberalizacji rynku lotniczego w obrębie Wspólnoty Europejskiej (dziś Unii Europejskiej). Ryanair błyskawicznie wykorzystał tę okazję. 

Ryanair - informacje praktyczne

Oferta: Irlandzkie linie lotnicze z 86 bazami w całej Unii Europejskiej. Główne rynki dla przewoźnika to Włochy, Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Niemcy i Polska. W Polsce przewoźnik ma bazy w Modlinie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i wkrótce w Poznaniu. 
Flota: 400 boeingów 737-800, wszystkie w konfiguracji 189 miejsc w jednej klasie podróży. 
Odprawa: Darmowa online lub przez aplikację mobilną od czterech dni (96 godzin) do dwóch godzin przed wylotem. Pasażerowie z wykupionym priorytetem mogą odprawić się 60 dni przed wylotem. Odprawa na lotnisku dla osób podróżujących w taryfie Standard kosztuje 50 euro lub funtów.
Bagaż:
- rejestrowany:  płatny o wadze do 20 kg (cena: 25-35 funtów przy wykupieniu online)
- podręczny: darmowy, jeden o wadze do 10 kg oraz dodatkowo mały przedmiot osobisty
Układ siedzeń: W boeingu 737-800 189 miejsc w konfiguracji 3-3. Fotele nieodchylane, odstęp między rzędami 30 cali (standardowy), szerokość foteli 17 cali.
Posiłki na pokładzie: Brak darmowego cateringu. Płatne przekąski i napoje. 
Rozrywka pokładowa: Brak Wi-Fi, gniazdek sieciowych lub USB oraz monitorów. 
Wybór miejsca: Wybór miejsca zawsze płatny, możliwy od momentu rezerwacji do odprawy. Cena: 2-11 funtów. 

W ciągu kolejnych lat Ryanair trafił na giełdę i przeżywał okres gwałtownego rozwoju, a w 1998 r. złożył rekordowe zamówienie na 45 nowych boeingów 737-800. W 2000 r. linia uruchomiła stronę internetową, która szybko stała się jedynym kanałem sprzedaży jej biletów, co znacząco obniżyło koszty. W 2001 r. Ryanair zamówił kolejnych 155 boeingów. Kolejnym bodźcem do przyspieszenia rozwoju linii było rozszerzenie Unii Europejskiej w 2004 r. W 2014 r. Ryanair został jednym z największych klientów programu boeing 737 MAX, składając potwierdzone zamówienie na 100 maszyn w wariancie MAX 200. 

Ostatnio Ryanair odchodzi od kontrowersyjnej linii opartej na dobrym marketingu i niskich cenach biletów, w zamian oferując wyższy poziom usług. Trwający już czwarty rok program Always Getting Better objął m.in. uruchomienie baz na głównych lotniskach (np. w Brukseli-Zaventem czy Mediolanie-Malpensa), rezygnację z nachalnych reklam i rozszerzenie oferty dla pasażerów biznesowych. Spółka uruchomiła także możliwość rezerwowania lotów z przesiadką w obrębie własnej siatki (na razie przez Rzym i Bergamo), a także lotów transatlantyckich we współpracy z Air Europą. W planach jest dowożenie pasażerów na trasy dalekodystansowe Aer Lingusa i Norwegiana. Spółka dużo inwestuje też w innowacje cyfrowe, a od 2018 r. uruchomi czarterową linię Ryanair Sun z bazą w Polsce.

O planach rozwoju Ryanair portalowi Pasazer.com często opowiadają przedstawiciele spółki - m.in. prezes Michael O'Leary oraz członkowie zarządu Juliusz Komorek i John Hurley.


Ryanair niemal przez cały czas rozwijał się organicznie, choć w 2003 r. odkupił od KLM brytyjską spółkę niskokosztową Buzz, a potem przez długi czas bez powodzenia próbował wykupić irlandzkiego Aer Lingusa. W ostatnim roku rozliczeniowym firma zarobiła netto 1,32 mld euro, przewożąc 120 mln pasażerów. Konkuruje o miana największej linii w Europie pod względem liczby pasażerów z Lufthansa Group. Linia nie należy do żadnego sojuszu lotniczego ani nie ma programu lojalnościowego. Ryanair ma obecnie 86 baz w Europie, lata do 33 krajów i oferuje ok. 2000 połączeń dziennie. 

Rezerwacja i odprawa tylko online

Ryanair już na początku XXI w. podjął strategiczną decyzję o ograniczeniu, a potem rezygnacji ze sprzedaży biletów tradycyjnymi kanałami. W 2009 r. zadecydował z kolei o przejściu na system odprawy on-line i wprowadzeniu dodatkowych opłat za odprawę na lotnisku (niedawno przywrócił jednak możliwość darmowej odprawy na lotnisku w taryfie Flexi Plus). Dlatego cały proces rezerwacji i odprawy należy przeprowadzić internetowo. Jest on jednak bardzo intuicyjny. 

Strona internetowa przewoźnika jest obecnie bardzo czytelna. Na głównej stronie znajduje się wyszukiwarka połączeń. Po wpisaniu pierwszego miasta system automatycznie umożliwia wybór tylko tych kierunków, do których Ryanair lata bezpośredniego lub z przesiadką z danego miasta. Również w kalendarzu podświetlane są daty, w które są wykonywane loty. Nie wybierzemy zatem żadnej trasy, której nie ma w ofercie. Osoby zalogowane na konto MyRyanair mogą szybciej zarezerwować lot bez potrzeby podawania danych osobowych oraz informacji o sposobie płatności.


W następnym etapie wybieramy konkretne loty - Ryanair czytelnie wyświetla cenę za bilet w wybrany dzień oraz po trzy dni wcześniej i później. Po wyborze loty wyświetlają się opcje taryfowe - Standard, bez żadnych usług dodatkowych, Plus (z wydłużonym czasem na odprawę online, 20-kilogramowym bagażem rejestrowanym i priorytetowym boardingiem) oraz Flexi Plus. 


Następnie przewoźnik umożliwia w czytelny sposób dokupienie pojedynczych usług dodatkowych. Ryanair zrezygnował z nachalnego wciskania pasażerom kolejnych wydatków - domyślnie wszystkie usługi są odznaczone, a sposób prezentowania jest taki, że nawet mało doświadczony rezerwujący nieświadomie nie doda żadnych usług. My podróżujemy w taryfie Standard bez usług dodatkowych. 


Pasażerowie podróżujący Ryanairem muszą odprawić się samodzielnie. Jest to możliwe już na 60 dni przed wylotem, ale jedynie pod warunkiem wykupienia płatnego miejsca. Osoby, które nie chcą płacić za zajęcie określonego fotela, mogą odprawić się od czterech dni (96 godzin) do dwóch godzin przed wylotem. O tym, jak odprawić się online, pisaliśmy w Poradniku Pasażera

Procedury, procedury, procedury

Już rezerwacja i odprawa online pokazują, jak ważne w Ryanairze są procedury obliczone na maksymalizację efektywności linii. 

Ponieważ podróżujemy bez bagażu rejestrowanego, po przybyciu na lotnisko w Poznaniu możemy udać się bezpośrednio do kontroli bezpieczeństwa. Ryanair umożliwia wykupienie usługi szybkiego przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa, choć tylko na wybranych lotniskach. W Polsce to jedynie Modlin, a pełna lista jest dostępna na stronie przewoźnika.


Każdy pasażer Ryanaira może zabrać na pokład walizkę o standardowych wymiarach i wadze do 10 kg oraz dodatkowo przedmiot osobisty - laptopa, torebkę czy niewielki plecak. Za opłatą można też nadać bagaż rejestrowany o wadze do 20 kg. Cena różni się w zależności od trasy i sezonu - taniej jest wykupić bagaż online niż na lotnisku. Na lotniskach znajdują się stanowiska oddawania bagażu. 

Nieco inaczej wyglądają procedury odprawy na lotnisku w Dublinie, gdzie Ryanair sam prowadzi obsługę naziemną. Znajdują się tam kioski do odprawy i samodzielnego wydrukowania przywieszki bagażowej, co przyspiesza proces zdawania bagażu. 


Z uwagi na bardzo krótki czas postoju samolotów Ryanaira na lotnisku (zwykle to 25 minut) pracownicy obsługi naziemnej zwykle jeszcze przed wylądowaniem maszyny rozpoczynają ustawianie pasażerów w kolejkach do boardingu. Ryanair formuje dwie kolejki - jedną przeznaczoną dla pasażerów z priorytetem (którzy wykupili tę usługę lub podróżują z dziećmi) oraz drugą dla pozostałych.


W trakcie oczekiwania pracownicy obsługi naziemnej (lub linii w Dublinie) przechodzą wzdłuż kolejki, sprawdzając wielkość bagażu przewożonego przez pasażerów. Równocześnie odbywa się też odliczanie liczby walizek, które można zabrać na pokład. Zgodnie z nowymi zasadami Ryanaira pasażerowie, którzy nie mają wykupionego priorytetu wejścia na pokład, mogą zabrać na pokład tylko mniejszy bagaż. Ich większe, regulaminowe walizki podręczne są oznaczane przywieszkami, zabierane pasażerom przy wejściu do samolotu i ładowane do luku za darmo. Po locie odbiera się je razem z innymi na taśmie bagażowej. Z jednej strony w ten sposób można pozbyć się za darmo walizki, którą inaczej trzeba by samemu nosić do i z samolotu - jednak należy pamiętać o tym, że znacznie wydłuża to proces wyjścia z lotniska po przylocie, a do tego do luku nie powinno nadawać się sprzętu elektronicznego oraz delikatnych przedmiotów. 


Na większości lotnisk, z których lata Ryanair, pasażerowie przechodzą do samolotu na piechotę lub są do niego podwożeni autobusem. Każdy podróżny ma na karcie pokładowej informację, czy powinien skorzystać z przedniego, czy z tylnego wejścia do samolotu. Boarding w przedniej części samolotu odbywa się przez składane schody wysuwane z samolotu, w tylnej części to normalne lotniskowe schody.


We wszystkich boeingach 737-800 Ryanaira znajduje się 189 miejsc dla pasażerów w układzie 3-3. W pierwszym rzędzie (miejsca 1A, 1B, 1C oraz 2D, 2E i 2F) pasażerowie mają nieograniczoną ilość miejsca na nogi. Rzędy 16 i 17 znajdują się przy wyjściach ewakuacyjnych - pasażerowie mogą liczyć tam na odstęp 34 cali od poprzedzającego fotela (ok. 86 cm). W rzędach od 2 do 5 oraz 32 i 33 odstęp to 32 cale. Wszystkie te fotele są dostępne za dodatkową opłatą. W pozostałych rzędach odstęp to 30 cali - pasażerowie, którzy nie wykupią miejsca zostają losowo rozdzieleni po tej części kabiny. Wybór miejsca nawet ze standardowym odstępem podczas odprawy kosztuje dodatkowo. Wszystkie fotele mają szerokość 17 cali (ok. 43 cm) i nie mają odchylanych foteli. 


Fotele są skórzane i jako takie dość wygodne, choć odstęp między standardowymi rzędami jest niewielki. Kiedyś Ryanair wyróżniał się tym na rynku, dziś jednak równie gęsto fotele montuje także wiele linii tradycyjnych. Podczas dłuższego lotu zapełnionym samolotem komfort na pokładzie Ryanaira jest niewielki. Osoby, które chcą się zdrzemnąć podczas lotu, powinny wybierać miejsce przy oknie. 


Wnętrze kabiny w obecnie latających boeingach Ryanaira jest ciemnogranatowe z jasnożółtymi akcentami (np. częściami obudów foteli, na których przyklejone są instrukcje bezpieczeństwa). Żółte są też pokrywy schowków bagażowych, na których często znajdują się jeszcze reklamy regionów, do których lata Ryanair.


W plastikowych obudowach foteli Ryanaira nie ma kieszeni ani schowków, co dodatkowo obniża poziom komfortu. Książki, komputer czy aparat trzeba chować w walizce lub trzymać na kolanach. Rozkładane stoliki są wprawdzie dość duże, ale z uwagi na niewielką odległość od poprzedniego fotela praca na komputerze w trakcie lotu jest niezbyt wygodna. Nie ma natomiast problemu z czytaniem książki czy korzystaniem z tabletu. 


Ryanair zrezygnował z głośnych reklam w trakcie lotu (przewoźnik w nowych samolotach zamontuje także wnętrza w bardziej stonowanych kolorach), ale nadal należy spodziewać się intensywnie prowadzonej sprzedaży pokładowej. Personel pokładowy przewoźnika prowadzi w trakcie lotu sprzedaż posiłków i napojów; towarów duty free oraz zdrapek loterii charytatywnej. 

Ceny za croissanty, batoniki i słone przekąski zaczynają się od 1,50-2 euro. Naleśniki czy burrito kosztują 5-,50 euro. Napoje bezalkoholowe Ryanair sprzedaje za 2,50 euro, ciepłe napoje za 3 euro, a ceny alkoholi zaczynają się od 5 euro.  

Chwilę po starcie personel pokładowy Ryanaira rozdaje pasażerom darmowy (ale zwrotny) magazyn pokładowy o nazwie "Runway Retail". Można go też pobrać za pośrednictwem aplikacji mobilnej linii. Zgodnie z nazwą, to przede wszystkim katalog handlowy - przedstawiono w nim oferty cateringu i pokładowego duty free. Pasażerowie nie mogą liczyć na żadne udogodnienia w postaci koców czy słuchawek. 

Przesiadka na Stansted

W ramach naszej podróży testowaliśmy także samodzielną przesiadkę na lotnisku Londyn-Stansted, największej bazie Ryanaira. Podróżowaliśmy na dwóch osobnych rezerwacjach, ponieważ port ten nie został jeszcze objęty programem lotów przesiadkowych przewoźnika. Między przylotem naszego pierwszego lotu z Dublina a wylotem następnego do Modlina rozkładowo miały minąć 2 godziny i 15 minut. 

Przy samodzielnej przesiadce to pasażer ponosi ryzyko w przypadku opóźnienia lub odwołania pierwszego lotu, więc taki czas wydał nam się bezpiecznym marginesem. 

Po przylocie z Dublina w Stansted nie ma trzeba przechodzić kontroli paszportowej, co znacznie skraca proces opuszczenia strefy przylotów. Jednak ponieważ nasz bagaż podręczny został zabrany do luku, musieliśmy na niego poczekać kilka minut. Dostawa bagażu przebiegła jednak niezwykle sprawnie i już po ok. 10 minutach od opuszczenia samolotu byliśmy w strefie ogólnodostępnej lotniska. Z uwagi na sporą kolejkę, ponowna kontrola bezpieczeństwa potrwała ok. 20 minut. Po ok. pół godziny od przylotu byliśmy juz gotowi do wejścia na pokład drugiego samolotu, czyli mieliśmy prawie dwugodzinny zapas. Jednak przy przylocie spoza Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz w godzinach szczytu cała procedura wraz z kontrolą paszportową może potrwać znacznie dłużej, więc dwugodzinny odstęp między lotami wydaje się bezpiecznym minimum. Należy jednak pamiętać, że przy samodzielnym budowaniu przesiadki nigdy nie można mieć stuprocentowej gwarancji zdążenia na drugi lot.

Niskokosztowo, ale przyzwoicie

Oferta Ryanaira jest bardzo podstawowa. W taryfie Standard pasażerowie nie mogą liczyć na żadne luksusy. Dokupienie usług dodatkowych może znacznie poprawić doświadczenia na lotnisku (np. poprzez szybsze przejście przez kontrolę bezpieczeństwa czy wejście na pokład), ale podczas samego lotu wszyscy pasażerowie doświadczają podobnego poziomu komfortu. 

Wbrew stereotypom, Ryanair nie jest wiele gorszy od przynajmniej niektórych przewoźników tradycyjnych - fotele są ustawione ciasno, ale podobnie jak w wielu innych liniach. Sprzedaż na pokładzie też jest już mniej nachalna niż dawniej. Biorąc pod uwagę niskie ceny przewoźnika oraz możliwość wykupienia wielu usług dodatkowych, oferta Ryanaira nadal ma wiele zalet. W nowych samolotach kolorystyka kabin ma być mniej krzykliwa, a poziom komfortu wyższy. 

Kwestią dyskusyjną pozostaje oczywiście model biznesowy Ryanaira jako taki, który mocno zmienił zasady gry w całej europejskiej branży lotniczej. Przewoźnicy tradycyjni zostali zmuszeni do obniżenia standardów, np. poprzez rezygnację z wliczonego w cenę posiłku czy bagażu rejestrowanego oraz zagęszczenie foteli w samolotach. Jednak dzięki temu pasażerowie zyskali możliwość znacznie tańszego latania. 

fot. Dominik Sipinski

Materiał powstał dzięki zaproszeniu od Ryanaira. Pasazer.com zawsze dokłada wszelkich starań, aby wszystkie publikowane materiały były rzetelne i obiektywne.


gość_d3c5c - Profil
gość_d3c5c
  
Ile to jeden razy trzy?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy