Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Puszka piwa jako... bagaż rejestrowany

Mirosław Pachowicz | 14/07/2017 13:28 | 0 komentarzy

Nietypowy bagaż rejestrowany na lotniskach zdarza się często. Szczególne zamiłowanie w tym względzie mają pasażerowie w Azji. W podróż zabierają telewizory, materiały budowlane itp. Do nietypowej sytuacji doszło jednak w Melbourne, gdzie nadano... puszkę piwa.


O całej historii poinformował australijski serwis mashable.com, któremu udało się nawet skontaktować z pomysłowym pasażerem imieniem Dean. Leciał on w ostatnią sobotę samolotem linii Qantas z Melbourne do Perth. 

- Zrobiłem to, bo wydawało mi się zabawne. Taki pomysł, który mógłby stać się niezłym memem - relacjonował Dean serwisowi mashable.com.

Jednak nadanie puszki piwa Emu Export nie było wcale takie proste. Najpierw nie udało się to przy tradycyjnym stanowisku odpraw, gdzie podobno obsługa nie chciała przyjąć takiego bagażu tłumacząc nietypowością jego rozmiaru i delikatnością, a za tego typu ładunki linia nie bierze odpowiedzialności. Deanowi udało się to w automacie.

- Musiałem być kreatywny. Ponieważ maszyna nie chciała zeskanować małej puszki, musiałem użyć specjalnej skrzynki na nietypowy bagaż. W końcu udało się ją oszukać.

Pasażer był przygotowany, że jego własność może nie dotrzeć na miejsce. Wtedy, jak relacjonuje, zgłosiłby to w normalnej procedurze reklamacyjnej. Był za to gotowy wybaczyć, jeśli puszka przyleciałaby na miejsce pusta. Zaskoczenie było jednak wielkie, kiedy po przylocie okazało się, że dotarła do Perth i jako pierwsza zjawiła się nienaruszona na taśmie bagażowej.

Najciekawsze w tej historii jest jednak to, że piwo Emu Export produkowane jest właśnie w Perth. Sprawa przypominała w takiej sytuacji tuwimowską historię z głupim Gabrysiem, który "drwa do lasu woził". Dean spytany, dlaczego to zrobił odpowiedział, że było zbyt późno, aby sprawdzić skąd pochodzi trunek.


gość_3fdf4 - Profil
gość_3fdf4
  
Ile to 0 dodane do 0?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy