Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


5 pytań do... Johana Eidhagena (Wizz Air)

Dominik Sipiński | 17/07/2017 09:00 | 0 komentarzy

Wizz Air nie zamontuje w samolotach Wi-Fi, nie będzie współpracował z LOT-em i na razie nie wprowadza zmian w polityce bagażowej. Niskokosztowa linia zapowiada natomiast rozwój aplikacji i dalszą personalizację usług - mówi członek zarządu Wizz Airze.


Johan Eidhagen, członek zarządu Wizz Aira ds. marketingu, w krótkim wywiadzie z Dominikiem Sipinskim z Pasazer.com podkreślił, że dla linii usługi dodatkowe są ważnym źródłem przychodów. Przewoźnik zamierza zwiększać ich sprzedaż m.in. przez rosnącą personalizację oferty. Nie będzie jednak do tego wykorzystywał pokładowej sieci Wi-Fi, bo te wciąż są zbyt drogie w porównaniu do gotowości pasażerów do płacenia za usługę. 

Eidhagen dodał, że Wizz Air nie będzie współpracował z LOT-em ani z żadną inną linią, natomiast wiąże duże nadzieje z obsługa rynku ukraińskiego.

Pasazer.com: Portal Fly4Free poinformował niedawno o planowanych zmianach w polityce bagażowej Wizz Aira. Linia nie potwierdziła tych informacji. Czy faktycznie planowane są nowe zasady przewozu bagażu w Wizz Airze?

Johan Eidhagen: Nie komentujemy spekulacji i nie będę odnosił się do tych informacji. Mogę powiedzieć, że zawsze przyglądamy się naszym procedurom i usługom, szukając możliwości poprawy. Niedawno udostępniliśmy naszą aplikację, która ułatwia pasażerom rezerwację biletów, a także zarządzanie tą rezerwacją poprzez prowadzenie ich po kroku przez podróż. Ale w kwestii polityki bagażowej nie udzielam komentarza. 


Pasazer.com: Wspomniałeś o aplikacji - technologie mobilne to teraz bardzo gorący temat w lotnictwie. Wasi konkurenci w Ryanairze dużo inwestują w aplikację. Jakie nadzieje wiążecie w Wizz Airze z aplikacją - czy chodzi bardziej o poprawienie doświadczenia podróży, czy o dodatkową sprzedaż?

Johan Eidhagen: Obydwie te elementy są dla nas ważne. Wierzymy, że możemy uprościć podróż naszych klientów, bo nasza aplikacja jest przewodnikiem w trakcie całej podróży i dostarcza wielu informacji. Widzimy również szanse w przyszłości na to, by spersonalizować dostarczane informacje i tym samym uczynić je bardziej potrzebnymi. Na przykład możemy ułatwić pasażerom dokupienie bagażu na późniejszym etapie. Gdy ktoś rezerwuje bilet trzy miesiące przed lotem, może nie wiedzieć, czy będzie potrzebował małego czy dużego bagażu podręcznego. Ułatwimy zatem dokupienie tej usługi na późniejszym etapie. 

Pasazer.com: Wizz Air wyprzedza Ryanaira i wszystkie inne linie europejskie pod względem udziału przychodów z usług dodatkowych w całkowitych przychodach - wskaźnik ten wynosi dla was 41,8 proc. Znów odwołując się do waszej konkurencji, Michael O'Leary twierdzi, że wkrótce loty będą za darmo, a przychody będą w całości pochodzić z usług dodatkowych. Zgadzacie się z tym twierdzeniem?

Johan Eidhagen: Całkowicie, mamy tę samą wizję. Z czasem przychody dodatkowe zdecydowanie przerosną przychody z samych biletów. Loty będą stawać się coraz tańsze, ale całkowite wydatki u nas będą rosnąć. Coraz więcej osób będzie rezerwować u nas hotele poprzez Wizz Tours. Wierzymy, że ten trend będzie kontynuowany, a ufający liniom lotniczym klienci będą u nas coraz chętniej rezerwowali dodatkowe usługi. Dlatego też będziemy ich dodawać coraz więcej. Poza twardymi produktami, takimi jak możliwość przewozu bagażu, szczególnie ważne w sprzedaży będą usługi na pokładzie. Pasażerowie mają coraz wyższe wymagania co do przekąsek i napojów na pokładzie. Duże nadzieje wiążemy także z usługami na ziemi: rezerwacją miejsc parkingowych, hoteli, wynajmem samochodów, a może nawet rezerwacją stolików restauracji. 

Pasazer.com: Czy planujecie wprowadzić na pokładach dostęp do internetu poprzez Wi-Fi?

Johan Eidhagen: Nie mamy takich planów, choć bardzo blisko śledzimy rozwój tej usługi. Mam doświadczenie w branży telekomunikacyjnej [Eidhagen długo pracował w Nokii - red.], więc rozumiem potęgę internetu i tego, co może zmienić w doświadczeniu na pokładzie. Ale ceny muszą być odpowiednie i jakość dla klientów musi być odpowiednia. A teraz ceny tej usługi są względnie wysokie, a oczekiwania klientów przekraczają to, co technologia jest w stanie zapewnić. Więc dla nas nie jest to dobry moment.

Pasazer.com: Ryanair ogłosił, że jednak nie wejdzie na Ukrainę. To rynek, na którym Wizz Air od dawna jest obecny. Jak oceniacie ten kraj pod względem potencjału dla linii lotniczych?

Johan Eidhagen: To dla nas fantastyczny rynek. Jesteśmy na nim od dawna, a teraz cały czas dodajemy nowe samoloty do baz w tym kraju. Wkrótce rozpoczniemy loty do Lwowa, będzie także więcej tras z Polski. Ukraiński rynek ma wielki potencjał zarówno jako kierunek turystyczny dla pasażerów z Europy Środkowej, ale też obserwujemy ruch w drugą stronę. Zniesienie obowiązku wizowego dla Ukraińców jest oczywiście dodatkowym pozytywnym czynnikiem. 

Pasazer.com: LOT ogłosił niedawno uruchomienie lotów dalekodystansowych z Budapesztu, chce się stać "ulubioną linią lotniczą Europy Środkowo-Wschodniej". Teraz można powiedzieć tak o Wizz Airze, który w regionie obsługuje znacznie więcej pasażerów. Czy planujecie współpracować z LOT-em?

Johan Eidhagen: Wierzymy w naszą markę i wierzymy, że musimy ją chronić. Chcemy mieć kontrolę nad całym procesem podróży, dlatego sami sprzedajemy bilety i sami dbamy o klientów na lotnisku, a potem zawozimy ich do miasta docelowego. Nie czujemy potrzeby, by współpracować z innymi przewoźnikami lub podpisać umowy interline, bo to obniżyłoby nasze własne wyniki. Już dzisiaj pasażerowie rozumieją, że mogą przesiadać się na trasy dalekodystansowe mimo posiadania dwóch odrębnych rezerwacji. Popieramy to, uważamy, że to świetne i że doskonale służy naszemu modelowi biznesowemu. Być może zmiany cyfrowe ułatwią ten proces dla klientów, ale nie rozważamy formalnej współpracy z żadną linią. 

rozm. Dominik Sipinski
fot. Nokia


gość_3fdf4 - Profil
gość_3fdf4
  
Ile to dwa dodane do 1?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy