Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Sauna czy lodówka? Temperatury na pokładach

Tomasz Śniedziewski | 12/04/2017 08:00 | 2 komentarze

Na lotniskach często można spotkać osoby, które zapomniały, że lecą do innego klimatu - zwłaszcza wracające w wakacyjnych szortach do zimnej Polski. Ale czasami samo wejście do samolotu też może być związane z dużą zmianą temperatury. 



Zamknięta przestrzeń powietrzna, centralnie sterowana klimatyzacja kontrolowana przez załogę i brak możliwości ucieczki do cieplejszego lub zimniejszego miejsca - to wszystko powoduje, że pasażerowie muszą być przygotowani na rozmaite temperatury panujące na pokładzie. Czasem jest zdecydowanie zbyt ciepło, a czasem nawet koc nie pomaga w ochronie przed zimnem. Choć problem ten dotyczy wszystkich klimatyzowanych środków transportu, to w samolotach jest szczególnie dokuczliwy. 

Sauna na płycie postojowej

Problemy mogą rozpocząć się już w momencie, gdy pasażerowie wchodzą na pokład maszyny. Samolot zaparkowany na płycie postojowej szybko się nagrzewa, a w połączeniu z brakiem wentylacji tworzy to z kabiny istną saunę. Problem ten jest bardziej dokuczliwy w gorącym klimacie oraz w samolotach linii lotniczych, które stosują ciemne malowanie swoich maszyn.  

Linie lotnicze, które mają huby w krajach z klimatem tropikalnym lub subtropikalnym często proszą pasażerów opuszczających pokład, by przed wyjściem z samolotów opuszczali przesłonek okien. Ta prosta czynność może znacząco obniżyć nagrzewanie się wnętrza maszyny. Okna w kabinach pilotów zasłaniane są roletami wykonanymi z materiałów odbijających promienie słoneczne.


Zabiegi te ograniczają ilość światła słonecznego docierającego do kabiny i tym samym pomagają ją wychłodzić, ale główne zadanie kontroli temperatury wnętrza zaparkowanego samolotu spoczywa na systemach klimatyzacji. 

Gdy samolot zaparkowany jest przy rękawie, chłodne powietrze produkowane jest przez generator zewnętrzny i dostarczane jest do maszyny poprzez charakterystyczne przewody podłączane do maszyny. Na ogół ten sposób chłodzenia wnętrza wystarczy, by zapewnić optymalną temperaturą na pokładzie. Gdy nie jest wystarczający, wtedy uruchamiana jest zamontowana w tylnej części kadłuba pomocnicza jednostka zasilająca (APU, auxiliary power unit). APU zapewnia energię niezbędną do działania klimatyzacji np. wtedy, gdy lotnisko nie dysponuje naziemnymi generatorami GPU lub gdy z jakiegoś powodu nie można dostarczyć chłodnego powietrza z zewnątrz samolotu. Pracuje także podczas wypychania samolotu ze stanowiska postojowego, przed włączeniem silników, które następnie zapewniają niezbędną energię. 


Od momentu włączenia silników powietrze dostarczane jest do wnętrza kabiny poprzez silnik - jest zasysane na etapie sprężania w turbinie. Z tego powodu czasami przez krótki czas w momencie rozruchu silników pasażerowie mogą poczuć charakterystyczny zapach spalin. Ogólnie jednak powietrza do klimatyzacji zasysane jest przed etapem spalania, więc nie ma w nim spalin ani paliwa. Zassane przez silnik powietrza jest następnie schładzane i rozprowadzane po kabinie. Zanim temperatura w nagrzanym samolocie nieco spadnie, musi jednak minąć kilka lub nawet kilkanaście minut.

Systemy klimatyzacji są skomplikowane technicznie, a równocześnie nie są krytyczne dla bezpiecznego lotu, stąd też możliwe są sytuacje, w których chłodzenie nie działa prawidłowo. W takich przypadkach należy liczyć się z tym, że na pokładzie może być gorąco. 


Sytuację pogarsza fakt, że w większości krajów nie istnieje ustawodawstwo określające maksymalną dopuszczalną temperaturę, przy której można przeprowadzać boarding, a branża lotnicza nie stosuje jednolitych regulacji. Widoczne to było podczas procesu łączenia linii lotniczych American Airlines z liniami US Airways. Wytyczne American Airlines zezwalały na przeprowadzenie boardingu, gdy temperatura na pokładzie była niższa niż 90 stopni Fahrenheita (około 32 stopnie Celsjusza), a ostateczna decyzja należała do kapitana. Natomiast dla US Airways maksymalna temperatura na pokładzie, przy której możliwy jest boarding, to 85 stopni Fahrenheita (około 29 stopni Celsjusza). Istniejące różnice umożliwiły związkom zawodowym reprezentującym personel pokładowy American Airlines zaskarżenie istniejących regulacji. 

Chłodny złoty środek

Podczas lotu, gdy działa klimatyzacja, teoretycznie temperatura na pokładzie powinna być stabilna. Jednak jak wskazują odczucia pasażerów i doświadczenia personelu pokładowego, często wcale tak nie jest. Część pasażerów skarży się, że jest im za zimno, a innym jest za gorąco.

Zwykle temperatury na pokładzie utrzymywane są w przedziale 20-24 stopni Celsjusza. Wśród członków personelu pokładowego krąży powiedzenie, że "przy 20 stopniach niektórzy pasażerowie trzęsą się z zimna, ale przy 24 stopniach więcej osób mdleje". Tę nieoficjalną zasadę potwierdzają wyniki badań opublikowane przez Amerykańskie Stowarzyszeń Badań i Materiałów, które przekonują, że "istnieją dowody, że ciśnienie panujące w kabinie oraz temperatura mogą doprowadzić do występowania omdleń". Właśnie chęć uniknięcia tej przypadłości wśród pasażerów powoduje, że personel pokładowy woli obniżyć temperaturę o kilka stopni poniżej progu komfortu.


W ustaleniu idealnej temperatury na pokładzie nie zawsze pomaga technika. Zdaniem osób z branży, najtrudniejsza do regulacji jest temperatura na pokładach samolotów najstarszych oraz… najnowszych.

W starszych samolotach trudno było zachować jednolitą temperaturę na całym pokładzie - istniały strefy, w których było cieplej, w innych strefach zawsze było zimno.

- Jeżeli na miejscu 37G było gorąco, to pasażer na miejscu 12B trząsł się z zimna, gdy temperatura była obniżana - wspomina Paul Eschenfelder, emerytowany pilot Delta Airlines na łamach magazynu Traveller. 

W starszych typach samolotów to piloci decydowali o temperaturze na pokładzie. Dopiero w nowszych modelach samolotów przewidziano możliwość regulacji temperatury przez personel pokładowy, choć nie jest to kontrola pełna - najczęściej to piloci ustalają rząd wielkości, a personel pokładowy może kontrolować temperaturę jedynie w przedziale dwóch stopni. Tak więc jeżeli piloci ustalą temperaturę na 21 stopni, to personel pokładowy może skorygować te ustawienia w granicach od 19 do 23 stopni.

Nowsze typy samolotów, takie jak airbusy A330, A350 czy boeingi 777 lub 787 pozwalają na regulowanie temperatury na pokładzie z dokładnością niemal co do pojedynczego fotela z uwagi na wielostrefową klimatyzację. Jednak zdarzały się problemy dotykające świeżo wprowadzone do służby modele maszyn. Bywało tak, że samoloty miały "zimne miejsca" lub też faktyczna temperatura nie odpowiadała wskazaniom klimatyzacji. Wielu pracowników personelu pokładowego na internetowych forach wspomina, że takim "trudnym" w początkowej eksploatacji modelem był embraer E190, gdzie niełatwo było ustawić optymalną temperaturę. Dopiero modyfikacje wprowadzone przez producenta wyeliminowały trapiące ten model problemy.

Subiektywne odczucia 

To, czy na pokładzie jest ciepło, czy zimno zależy w dużej mierze od subiektywnych odczuć każdego z pasażerów. Osoby zmęczone odbierają temperaturę jako chłodniejszą. Istotna jest też budowa ciała: średnia waga osoby z Chin wynosi 60,5 kg, podczas gdy średnia waga osoby ze Stanów Zjednoczonych to 81,9 kg. Osoby z Azji, na co dzień przyzwyczajone do ciepłego i wilgotnego klimatu, gorzej znoszą chłodne i wysuszone powietrze podczas lotów.

Jeżeli wierzyć opiniom pracowników personelu pokładowego dostępnym na forach internetowych to pasażerowie z Europy Centralnej i Wschodniej przyzwyczajeni są do wyższej temperatury na pokładzie niż pasażerowie z Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych, którzy lepiej czują się, gdy w samolocie jest chłodniej. Niezależnie od pochodzenia, zimno staje się bardziej dokuczliwe podczas długich nocnych lotów, stąd też podczas snu pasażerów personel pokładowy często podnosi temperaturę na pokładzie. Z kolei na pokładach wielu przewoźników temperatura jest obniżana, gdy podawane są posiłki. 

O tym, czy na pokładzie jest ciepło czy zimno decydować mogą również czynniki kulturowe. W wielu krajach Azji panuje zwyczaj ustawiania klimatyzacji w miejscach publicznych na jak najniższą temperaturę, co ma pokazać klientom, że obsługa w trosce o ich komfort nie liczy się z kosztami. W ten sposób w wielu krajach tropikalnych można zmarznąć odwiedzając domy handlowe, a analogiczna sytuacja ma miejsce na pokładach przewoźników z Azji. Trudno jednak ocenić, na ile to prawda, a na ile tylko subiektywne odczuwanie związane m.in. z temperaturą na lotnisku wylotu.

Ważny odpowiedni ubiór

Zamiast narzekać na panującą na pokładzie temperaturę, pasażerowie mogą zadbać o własny komfort poprzez odpowiedni ubiór. Podobnie jak wtedy, gdy wracamy z ciepłych wakacji do zimnego kraju powinniśmy ubrać się z myślą o miejscu docelowym, tak i przed dłuższym lotem warto przygotować się na wahania temperatur w samolocie. 

Dobrze zawsze mieć ubranie z długim rękawem - w ten sposób nie tylko unikniemy ryzyka, że będzie nam zimno, ale ten nie będziemy musieli kłaść ramienia bezpośrednio na podłokietniku, czyli niekoniecznie najbardziej sterylnym elemencie wyposażenia samolotu. Na długi lot, szczególnie nocny, warto zabierać ze sobą ciepłą bluzę, którą można łatwo zdjąć. Zarówno panie jak i panowie powinni wybrać wygodne długie spodnie, wiele osób zabiera też dodatkową parę ciepłych, wygodnych skarpet. Jeśli będą one pozbawione ściągaczy, to dodatkowo zmniejsza się ryzyko obrzęku stóp. 

Gdy temperatura jest zdecydowanie poza strefą komfortu, warto dać o tym znać personelowi pokładowemu. Jeśli kilka osób na pokładzie zgłosi podobną uwagę, można liczyć na podniesienie temperatury.


fot. CWhatPhotos (Flickr.com)


gość_12d82 - Profil
gość_12d82
  
mnożenie 0 razy cztery daje?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Kalendarz lotniczy