×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Analiza: Ile potencjału w Astanie


Kazachstan to jeden z najszybciej rosnących kierunków lotniczych poza Europą. Za miesiąc poleci tam LOT, a za dwa miesiące - Wizz Air z Budapesztu. To trudny rynek, ale LOT otwiera połączenie w dobrym momencie.


Liczba miejsc oferowanych przez przewoźników między Europą (bez Rosji i Turcji) a Astaną rośnie w tym roku o 17,6 proc. do ponad 720 tys. foteli - wynika z danych OAG Schedules Analyser. W praktyce można spodziewać się wzrostu jeszcze szybszego, bo do systemu OAG nie są jeszcze wgrane m.in. loty z Budapesztu do Astany, które uruchomi Wizz Air. Taki wzrost oznacza, że Astana jest jednym z najszybciej rosnących rynków pozaeuropejskich. 

Za wzrost ten odpowiadają w dużej mierzej linie z samego Kazachstanu. Air Astana w tym roku zwiększy ofertę o 17,2 proc. do 340 tys. miejsc. To efekt m.in. uruchomienia nowego połączenia do Kijowa-Boryspola, ale także zwiększenia częstotliwości lotów do Londynu-Heathrow i Paryża-CDG.


Przewoźnicy europejscy traktują natomiast Astanę w różny sposób. Na jednym biegunie jest LOT, który doda aż 46 tys. miejsc na nowej trasie z Lotniska Chopina. Podaż na trasie z Amsterdamu aż o 44,7 proc. zwiększy też KLM (do prawie 50 tys. miejsc). Z drugiej jednak strony ze stolicy Kazachstanu zniknęły linie Austrian Airlines, a Lufthansa utrzymuje dokładnie taką samą podaż jak rok temu (choć podpisała umowę code-share z Air Astaną, więc od tego sezonu letniego jej oferta de facto się zwiększyła). Kto ma rację?

Nowy, duży rynek

Kazachstan to niewątpliwie jeden z najciekawszych rynków w zasięgu samolotów średniodystansowych z Europy. Ta dawna republika radziecka jest dziewiątym co do wielkości krajem świata (ma powierzchnię 2,7 mln km kw., dziewięciokrotnie większą od Polski), choć mieszka tam tylko 18 mln osób. Kraj jest w przeważającej większości pokryty stepem, pod którym kryją się olbrzymie bogactwa - nie tylko dziewiąte co do wielkości na świecie potwierdzone złoża ropy, ale też zasoby gazu i wielu cennych surowców. 

Kraj ten równocześnie jest wciąż bardzo słabo połączony ze światem. Głównym hubem obsługującym Astanę jest Frankfurt - między tymi miastami od wielu lat utrzymuje się stabilna oferta na poziomie 200-205 tys. miejsc, a loty oferują linie Lufthansa, Air Astana i Condor. W ostatnich latach przybywa połączeń z Dubajem (FlyDubai, Air Astana i SCAT), Pekinem (Air China i Air Astana) oraz Londynem-Heathrow (Air Astana).


Jednak brak połączeń do Ameryki Północnej i względnie słabe połączenia z Europą Środkowo-Wschodnią, Bałkanami czy drugorzędnymi miastami w Europie Zachodniej powodują, że dysponujący korzystnie położonym do takich przesiadek hubem w Warszawie LOT może zaoferować atrakcyjny produkt.

Gospodarka osłabła

Sytuacja gospodarcza Kazachstanu może spowodować, że ten produkt zapotrzebowanie będzie teraz niższe niż mogłoby być jeszcze kilka lat temu. Kazachska gospodarka, napędzana przede wszystkim ropą (stanowi ponad połowę eksportu), osiągnęła szczytowe tempo rozwoju w 2010 r., dobijając do 10 proc. wzrostu. Od tego czasu dynamika spada, a w 2016 r. PKB kraju minimalnie się nawet skurczyło. Eksperci spodziewają się wprawdzie odbicia (według Banku Światowego Kazachstan powinien wrócić do 2,7-3,5-proc. wzrostu w. 2018 r.), ale to nie będzie już takie tempo, jakiego oczekiwano kilka lat temu.

Powodem jest przede wszystkim spadek wpływów z eksportu ropy, ale też niewielki popyt wewnętrzny z uwagi na małą i biedną populację. Co prawda cała gospodarka koncentruje się w Astanie, ale wiele z inwestycji mają na celu raczej budowanie wizerunku rządzącego krajem od 1989 r. (gdy był jeszcze częścią ZSRR) Nursułtana Nazarbajewa, niż faktyczną poprawę infrastruktury i napędzenie koniunktury. 

Dekoniunktura odbiła się na handlu Polski z Kazachstanem. W 2016 r. eksport do tego kraju spadł o ponad 15 proc., a import z niego - aż o 40 proc. (co wynika głównie z tego, że Polska sprowadza z Kazachstanu głównie taniejącą ropę). 

Wygenerowanie ruchu biznesowego do Kazachstanu może być zatem wyzwaniem, choć większa liczba połączeń lotniczych na pewno wpłynie pozytywnie na wzbudzenie popytu i może przyspieszyć ekonomiczne odbicie Kazachstanu.

Prywatyzacja i Expo

Autorytarny rząd Kazachstanu uruchomił w zeszłym roku wielki program prywatyzacji 60 państwowych firm, który ma wpłynąć na ich rozwój i pomóc w dywersyfikacji gospodarki poza surowce. Mimo dużych nadziei wiązanych z tym programem, inwestorzy podeszli do niego bardzo sceptycznie - przede wszystkim z uwagi na liczne ograniczenia biurokratyczne oraz ogromną korupcję. Program, który miał unowocześnić gospodarkę, może przekształcić się w typowo dla republik dawnego ZSRR oligarchizację przez kapitał krajowy i rosyjski. Jeśli tak się stanie, to zamiast napędzić ruch z Europy, wpłynie on co najwyżej na popularność tras z Rosji. 


Zupełnie inaczej jest w przypadku flagowego przedsięwzięcia wizerunkowego rządu Nazarbajewa - tegorocznej wystawy światowej. Odbędzie się ona w Astanie od 10 czerwca do 10 września br. Kazachstan chce w ten sposób wzbudzić zainteresowanie światowych inwestorów i pokazać się jako nowoczesny, bogaty kraj. Trudno powiedzieć, na ile to się uda, ale sama wystawa bez wątpienia wygeneruje pokaźny ruch z całego świata. Poprzednie Expo, które w 2015 r. gościł Mediolan, odwiedziło 20 mln osób. 

LOT i LOT Travel są partnerami Expo i w tym roku to właśnie wystawa będzie zapewne głównym czynnikiem wpływającym na popyt na tej trasie. Polski przewoźnik ma szansę dzięki temu skrócić czas potrzebny na rozruch trasy i stać się ważnym graczem wożących pasażerów do i z Astany nawet po wystawie. To bardzo cenne, że LOT nie zmarnował tej okazji.

Pasażerowie etniczni i turyści

Najbardziej naturalny, choć najmniej obiecujący biznesowo rynek to pasażerowie etniczni. W Kazachstanie mieszka ok. 45 tys. osób pochodzenia polskiego, a do tego jest tam jeszcze liczna diaspora niemiecka czy mołdawska. LOT może dla tych pasażerów być atrakcyjnym wyborem nie tylko z powodów sentymentalnych. Jednak etniczne mniejszości w Kazachstanie nie należą do zamożniejszych warstw społeczeństwa, więc przychody z ich biletów będą raczej niskie.

Jest też niewielki potencjał dla przewozów Kazachów do ojczyzny - przedstawiciele tego narodu żyją m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Czechach czy Austrii. LOT także dla nich może stać się dobrym przewoźnikiem. 


Nie bez znaczenia będzie też ruch turystyczny. Od początku roku Polska, podobnie jak wszystkie inne kraje europejskie (nie tylko unijne) została objęta programem zwolnienia wizowego przy wjeździe do Kazachstanu na okres do 30 dni. Co prawda kraj ten przyciąga raczej turystów szukających niszowych wrażeń, ale ułatwienie wjazdu może pobudzić także ten segment. O tym, że warto odwiedzić Kazachstan, pisaliśmy w "Bliżej świata" z Aktau

Gdyby LOT uruchamiał połączenie bez wsparcia w postaci Expo, o popyt na loty do i z Astany można by się obawiać. Jednak sama wystawa powinna zapewnić duży popyt w pierwszych miesiącach tego roku. Jeśli do tego LOT zbuduje atrakcyjną ofertę np. dla Kazachów mieszkających w Stanach, może utrzymać zapełnienie samolotów także potem. Jednak aby rejsy były naprawdę rentowne, musi poprawić się sytuacja gospodarcza Kazachstanu.

grafika Dominik Sipinski na podstawie danych OAG Schedules Analyser
fot. Ninara (Flickr.com/CC), Piotr Bożyk, Airbus


Reklama


Booking.com
gość_843ac - Profil
gość_843ac
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie