×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Jak powinien wyglądać sprawny boarding?


Brak przydziału miejsc zapewnia najszybszy boarding pasażerów - wynika z testu przeprowadzonego przez "Pogromców mitów". Jeśli pasażerowie mają przydzielone miejsca, to najlepiej rozpocząć wpuszczanie na pokład od osób siedzących przy oknie.


Boarding to pierwsze zetknięcie pasażerów z samolotem i załogą. Dlatego wielu liniom zależy na tym, aby przebiegał on sprawnie i w jak najlepszych warunkach. To często nie jest łatwe, bo wpuszczenie kilkuset pasażerów przez jedne wąskie drzwi musi powodować tłok, stres i w efekcie pogorszenie wrażenia z podróży. 

Dlatego linie szukają od dawna najlepszej metody na usprawnienie procesu. Im lepiej zorganizowany jest boarding, tym lepsze wrażenia pasażerów. Zyskuje też linia, bo proces jest szybszy i samolot może krócej stać na ziemi. 

Twórcy popularnego programu "Pogromcy mitów" ("MythBusters"), nadawanego na Discovery Channel, w praktycznym teście sprawdzili kilka popularnych wśród amerykańskich przewoźników metod boardingu. W próbie wzięły udział 173 osoby, które miały przypisane role (np. podróż z dzieckiem) i rodzaj bagażu podręcznego. Miało to jak najlepiej odzwierciedlać prawdziwy boarding na lotnisku. 

W większości linii lotniczych, np. American Airlines, Air Canada czy Virgin America, boarding odbywa się na zasadzie back-to-front. To oznacza, że pasażerowie zostają w zależności od wybranego miejsca przydzieleni do poszczególnych grup (ang. seating zones). Na początku na pokład wchodzą grupy pasażerów siedzących z tyłu samolotu, a potem kolejni pasażerowie, aż do początku kabiny. Z systemu wyłączeni są pasażerowie klas premium, którzy mogą wejść na pokład w dowolnym momencie lub skorzystać z osobnego rękawa. Według próby przeprowadzonej przez "Pogromców mitów", boarding taką metodą do wąskokadłubowego samolotu zajmie 173 pasażerom ponad 24 minuty (od rozpoczęcia wpuszczania na pokład do zajęcia miejsca przez ostatnią osobę). 


Niektóre linie lotnicze stosują rozwiązanie boardingu z dwóch stron samolotu. Wtedy od przodu samolotu jako pierwsi wejdą siedzący w środku, tak samo będzie wyglądała sytuacja z pasażerami wsiadającymi od tyłu. Jako ostatni na pokład wejdą pasażerowie siedzący na samym początku bądź na samym końcu, ale dzięki boardingowi z dwóch stron zajmie to znacznie mniej czasu. Z takim rozwiązaniem można się spotkać, gdy boarding odbywa się po schodach - ale wtedy z kolei proces wydłuża konieczność przewiezienia pasażerów z terminala do samolotu. Takiego boardingu nie stosuje się przy wykorzystaniu rękawów ze względów technicznych. 

Obie te metody mają wspólny mankament. Pasażer siedzący przy przejściu będzie mógł szybko zająć swoje miejsce. Jednak gdy ta osoba zajmie swoje miejsce, to znacznie skomplikuje dostanie się do fotela osobom siedzącym w środkowym rzędzie i przy oknie. Żeby podróżny przy oknie mógł zająć swoje miejsce, dwie osoby siedzące obok muszą wstać i udostępnić mu przejście. To z kolei powoduje, że w korytarzu tworzy się korek. Zakładając, że do takich zdarzeń dochodzi wielokrotnie podczas boardingu - jego czas się znacznie wydłuża. Według "Pogromców mitów" nawet boarding pasażerów z przydzielonymi miejscami w zupełnie losowej kolejności jest szybszy. 

O wiele lepszą metodą jest. boarding outside-in. Pasażerowie są przydzielani do grup w zależności od tego, czy siedzą przy oknie, w środku czy przy przejściu. Jako pierwsi na pokład wchodzą ci siedzący przy oknie, zaś jako ostatni - siedzący od strony korytarza. Boarding taką metodą do wąskokadłubowego samolotu zajmie 173 pasażerom mniej niż 15 minut. Z takiego rozwiązania korzysta np. United. Podstawowym mankamentem tego rozwiązania jest fakt, że osoby razem podróżujące nie mogą wejść na pokład jednocześnie. Tutaj przewoźnik robi wyjątek jedynie dla rodzin z dziećmi. 

Metodę tę można usprawnić poprzez połączenie boardingu outside-in i back-to-front. W takim rozwiązaniu na pokład najpierw wchodzą pasażerowie siedzący przy oknach w tylnej części samolotu. W drugiej grupie wpuszczane są osoby siedzące w środkowych rzędach z tyłu i przy oknach w środkowej części kabiny. 

Jednak ostatnia metoda nie jest tą najsprawniejszą. Nieznacznie szybszy okazuje się boarding pasażerów bez przydzielania im miejsca. W takiej sytuacji każdy pasażer sam wybiera gdzie chce usiąść. Z takiego rozwiązania korzysta np. Southwest, choć np. Ryanair i Wizz Air z niego zrezygnowały. Co prawda argumentem tych linii było usprawnienie boardingu poprzez przydzielanie miejsc, ale nie można zapominać, że sprzedaż konkretnych miejsc może stanowić dodatkowy zarobek. 

Specjaliści zwracają uwagę, że poza przydziałem miejsc i kolejnością wpuszczania do samolotu, na szybkość boardingu wpływa też to, ile bagażu mają z sobą pasażerowie. Osoby szukające miejsca na walizkę na półkach nad fotelami mogą skutecznie zablokować przejście, podobnie jak pasażerowie przepakowujący się przed zajęciem miejsc. Dlatego niektórzy wskazują, że poważne ograniczenie limitu bagażu podręcznego mogłoby przyspieszyć boarding. Tą drogą poszedł m.in. easyJet i Ryanair. Linie te pozwalają wprawdzie zabrać za darmo bagaż podręczny o maksymalnym regulaminowym rozmiarze, ale jeśli ma go z sobą zbyt wielu pasażerów, to części z nich zostanie on odebrany jeszcze w terminalu i nadany jako darmowy bagaż rejestrowany.


gość_33e4e - Profil
gość_33e4e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie