Lądujemy w... Bangkoku-Don Muang - Pasazer.com



×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Lądujemy w... Bangkoku-Don Muang


Port lotniczy Don Muang w stolicy Tajlandii to największe na świecie lotnisko dla linii niskokosztowych. Otwarty po przebudowie w grudniu 2015 r. terminal krajowy to nowoczesny obiekt obsługujący loty m.in. AirAsia, Thai Lion Air i Nok Air.


Z lotniska Bangkok-Don Muang skorzystało w 2016 r. ponad 35 mln pasażerów, w tym z terminala krajowego 23 mln - niemal dwa razy tyle, co z warszawskiego Lotniska Chopina. Praktycznie cały ruch na obydwu terminalach jest obsługiwany przez linie niskokosztowe, co pokazuje skalę low-costowych operacji w Tajlandii. 

Lotnisko w Don Muang (według obecnej, ale rzadko stosowanej transkrypcji nazwy ท่าอากาศยานดอนเมือง - Don Mueang) zostało otwarte już w 1914 r. Przez dziesięciolecia było głównym portem cywilnym i wojskowym dla Bangkoku. Odegrało rolę w kluczowej dla dziejów kraju rewolucji w 1933 r. (toczono o nie ostre walki), potem było ważnym portem wojskowym w trakcie japońskiej i brytyjskiej okupacji Tajlandii oraz podczas wojny wietnamskiej. 


Mimo tej historii, to położone na północ od miasta lotnisko jeszcze kilka lat temu było przeznaczone do rozbiórki. W 2006 r., po uruchomieniu nowego portu Suvarnabhumi, Don Muang zostało zamknięte (nowy port przejął kod "BKK"). Jednak już w marcu 2007 r. zostało ono ponownie otwarte, bo nowe lotnisko okazało się nie tylko drogie w obsłudze, ale także borykało się z problemami technicznymi. Do połowy 2011 r. działało oficjalnie jako "lotnisko tymczasowe", a potem zostało zamknięte w związku z gwałtowną powodzią, która nawiedziła niemal całą Tajlandię. 


Po osuszeniu i odbudowie lotnisko Don Muang zostało ponownie otwarte w marcu 2012 r., a kilka dni później rząd wydał wtedy zalecenie, aby docelowo do tego portu przeniosły się wszystkie linie niskokosztowe i point-to-point. Miało to rozładować lotnisko Suvarnabhumi i oznaczało oficjalną rezygnację z polityki "jednego lotniska". Od tego czasu na Don Mueang trwają inwestycje - w latach 2013-2015 całkowicie przebudowano i znacznie powiększono m.in. terminal krajowy. Sam ten projekt kosztował ok. 3 mld bahtów (330 mln zł). Obecna przepustowość całego lotniska to ok. 34 mln pasażerów rocznie. Lotnisko nadal jest własnością tajskiego lotnictwa wojskowego, a zarządza nim państwowa spółka Airports of Thailand. 

Lotnisko dysponuje starym i bardzo słabo wyposażonym terminalem międzynarodowym (nie ma na nim nawet przyzwoitej gastronomii) oraz znacznie lepszym terminalem krajowym. Niewątpliwą ciekawostką jest położone między dwoma pasami startowymi tego portu lotniczego pole golfowe należące do tajskiej armii.

Bangkok-Don Muang - informacje praktyczne

PołożenieOk. 25 km na północ od centrum Bangkoku, Tajlandia.
Kod IATA/ICAODMK/VTBD 
ZarządcaPubliczna spółka Airports of Thailand, lotnisko należy do Tajskich Królewskich Sił Powietrznych.
Terminale i ruchTerminal 1 - międzynarodowy; terminal 2 - krajowy. Budynki obok siebie, połączone w strefie landside.
Ruch35,2 mln pasażerów w 2016 r. (w tym 23,3 mln na trasach krajowych).
Polecany dojazdAutobusy miejskie (m.in. linie 29 i 59) z głównej drogi przed terminalem międzynarodowym (bilet do centrum poniżej 20 bahtów kupowany u konduktora, 1-2 godz.) i autobusy ekspresowe linii A1 do stacji Mo Chit i A2 do Pomnika Zwycięstwa (30 bahtów, do godziny, bilety na przystanku) Taksówki (do 200 bahtów na taksometr, 30-60 minut).
Wi-fiDarmowe, po łatwej rejestracji na dwie godziny. Możliwa ponowna rejestracja.
Sklepy i gastronomiaSzeroki wybór posiłków w strefie food court na drugim piętrze terminala krajowego. Kawiarnie i fast foody w strefie air-side. Ceny nieco wyższe niż w mieście. Słaba oferta handlowa.
Główne linieAirAsia, Thai Lion Air, Nok Air. 
Główne trasyMiędzynarodowe: Kuala Lumpur, Singapur, Jangon. Krajowe: Chiang Mai, Phuket. Brak tras z Europy. 
Dostępność kontaktówPylony do ładowania telefonów (kontakty jak w Polsce lub przez USB) w strefach air- i land-side
WażneKontrola paszportowa po przylocie może trwać nawet dwie godziny. Zakaz wnoszenia płynów (pow. 100 ml) do strefy air-side. Odprawa i kontrola bezpieczeństwa sprawne. Więcej miejsc do siedzenia (i wygodnych foteli do spania) w terminalu krajowym. 

Z terminalu krajowego (terminalu 2) korzystają przede wszystkim linie Thai AirAsia, które oferują ok. 90 wylotów dziennie i mają 37,8 proc. udziału w całkowitej podaży miejsc. Niewiele mniejszymi liniami są należące do Thai Airways linie Nok Air (33,2 proc. udziału) i Thai Lion Air (29 proc.). Z terminalu korzystają także regularnie linie Kan Air. Najpopularniejsze trasy to loty do Chiang Mai na północy Tajlandii, na wyspę Phuket i do Hat Yai na południu kraju. 


Z kolei głównym przewoźnikiem w terminalu międzynarodowym (terminalu 1) jest Air Asia. Tajska, malezyjska i indonezyjska linia z tej grupy, wraz z dalekodystansową linią Thai AirAsia X, mają ok. 60-proc. udział w podaży miejsc z lotniska. Najpopularniejszymi trasami są połączenia do Kuala Lumpur, Singapuru, Jangonu, Tokio i Ho Chi Minh. 

Fatalny dojazd

Z uwagi na skomplikowaną historię lotniska Don Muang i jego dwukrotne zamknięcie w ciągu ostatnich 11 lat przez długi czas inwestycje były albo całkowicie wstrzymane, albo prowadzone bez planu. Dopiero od 2012 r. rządowa spółka Airports of Thailand zaczęła prowadzić przemyślaną rozbudowę lotniska. Jej efektem jest oddanie m.in. nowego i bardzo nowoczesnego terminalu krajowego. 


Jednak dojazd na położone na północ od miasta lotnisko wciąż jest rozwiązany fatalnie. 


Choć z centrum Bangkoku na Don Muang jest ok. 25 km, z uwagi na gigantyczne korki w tym mieście dojazd taksówką lub samochodem przez większą cześć doby zajmie co najmniej godzinę (a w momentach szczytowego ruchu nawet więcej). Przejazd taksówką zgodnie z taksometrem nie kosztuje więcej niż 200 bahtów (ok. 22 zł), choć wielu taksówkarzy odmawia włączenia licznika. Nie należy z takimi jechać - prawo wymaga włączenia taksometru, a negocjowalne stawki zawsze będą wyższe niż z licznika. Pasażer może dopłacić za przejazd płatną trasą ekspresową, która znacznie skraca podróż na lotnisko (opłata za przejazd to 70 bahtów). 

Autobusy miejskie, które jadą do miejsc takich jak Khao San Road, stare miasto czy główny dworzec Hua Lamphong potrzebują co najmniej 1,5 godz., choć kosztują nie więcej niż 20 bahtów (ok. 2,2 zł). Z lotniska kursują także ekspresowe autobusy A1 i A2 (za 30 bahtów) i LimoBus (za 150 bahtów) do najważniejszych miejsc w Bangkoku. 


Z lotniska teoretycznie można też dotrzeć do miasta pociągiem, ale podmiejskie składy jeżdżą rzadko i nieregularnie, a przejazd na główną stację Hua Lamphong trwa nawet ponad godzinę w warunkach niezbyt komfortowych dla osób z dużym bagażem. Jest to jednak najtańszy sposób podróży. 

Trwa budowa przedłużenia linii nadziemnej kolei Airport Rail Link do lotniska. Będzie ona łączyła port bezpośrednio m.in. z głównym lotniskiem Suvarnabhumi oraz z centrum przesiadkowym Phaya Thai. 

Dwa bliźniacze terminale

Port lotniczy Don Muang zyskał nowy terminal krajowy w 2015 r. Wcześniej połączenia krajowe były obsługiwane w oddalonym od terminala międzynarodowego budynku o znacznie niższym standardzie. Teraz obydwa terminale stanowią jedną całość i mają bardzo zbliżoną architekturę, choć terminal krajowy jest znacznie nowszy, a przez to zdecydowanie bardziej przyjazny dla pasażerów. 

Terminal międzynarodowy ma ciemnoszare i brązowe wnętrza, co w porównaniu z żółtym oświetleniem sprawia bardzo złe wrażenie. 


W porównaniu do ciemnego i zatłoczonego terminala międzynarodowego, budynek dla lotów krajowych jest bardzo jasny i dobrze doświetlony, co zwiększa wrażenie przestronności. 


Terminale są trzypiętrowe. Na parterze znajdują się strefa przylotów z przestronną halą odbioru bagażu, na który trzeba jednak zwykle sporo poczekać. W przypadku lotów międzynarodowych zwykle znacznie więcej zajmuje jednak kontrola paszportowa po przylocie - to najbardziej uciążliwe wąskie gardło na tym lotnisku. Choć stanowisk pograniczników jest kilkanaście, to i tak zbyt mało w stosunku do ruchu. Brakuje miejsca na kolejki oraz jasnego oznakowania podziału stanowisk dla posiadaczy określonych paszportów czy typów wiz. W efekcie w ciemnym, ciasnym i dusznym pomieszczeniu trzeba czasem czekać nawet ponad godzinę. 

W strefie ogólnodostępnej na poziomie przylotów znajdują się głównie stanowiska wzywania taksówek, sprzedaży biletów na autobusy ekspresowe oraz kioski z kartami SIM. 


Na pierwszym piętrze znajduje się z kolei strefa odlotów. Obydwie hale odpraw są bardzo podobne - składają się z ustawionych równolegle wysp ze stanowiskami check-in. W terminalu międzynarodowym jest ich osiem, w krajowym sześć. Największe linie, takie jak AirAsia i Lion Air, mają własne, przypisane na stałe stanowiska. Dodatkowo przy wyspach check-in znajdują się stanowiska do samodzielnej odprawy linii AirAsia. 

Na poziomie odlotów znajdują się pojedyncze kawiarnie i sklepy - słabo wyposażone i drogie. Są tu także kantory, oferujące uczciwy kurs wymiany walut (choć nieznacznie mniej korzystny niż kantory w mieście).

Pod względem wykorzystania najwyższego piętra terminale mocno się różnią. Obydwa są w formie antresoli, z których można spojrzeć na stanowiska check-in. W terminalu krajowym znajdują się tam jedynie dwie słabe restauracje, biura i przejście na "taras widokowy" - pustą przestrzeń z pojedynczymi ławeczkami z mocno zasłoniętym widokiem przez brudne szyby na płytę postojową i pasy startowe lotniska. 


Natomiast w terminalu krajowym na trzecim piętrze znajdują się dwa food courty z prawdziwego zdarzenia, w których pasażerowie mogą zjeść zarówno sieciowego fast fooda, jak i bardziej lokalne potrawy. To zdecydowanie najlepsze miejsce na oczekiwanie na lot. 


Kontrole bezpieczeństwa w obydwu terminalach przebiegają dość sprawnie, więc poza najbardziej ruchliwymi godzinami szczytu wystarczy udać się do strefy airside na maksymalnie godzinę przed wylotem. 

Dużo chodzenia do samolotu

Terminal lotniska Don Muang jest bardzo długi - ponieważ pirsy z rękawami do samolotów są względnie krótkie, często trzeba przejść spory dystans od kontroli bezpieczeństwa do gate'u

Terminal krajowy po stronie airside jest dość pusty i przestronny. Po przejściu kontroli bezpieczeństwa pasażerowie trafiają do głównej części handlowej. Z uwagi na tajskie przepisy w terminalu krajowym nie można sprzedawać alkoholu ani wyrobów tytoniowych. Dlatego w sklepie duty free znajdują się głównie kosmetyki oraz pamiątki. Zarządcą całej strefy handlowej lotniska jest koreańska firma Lotte Group.


Po drugiej stronie przejścia znajduje się lotniskowa galeria handlowa The Mall Skyport z ubraniami, gadżetami i pamiątkami. Znajdują się tu niewielkie stoiska kilkunastu firm, w tym znanych marek. 


Poza tym pasażerowie mogą odpocząć i posilić się w kilku kawiarniach (w tym sieciowych Amazon i Starbucks) oraz fast foodach. W terminalu jest też sklep convenience sieci 7Eleven. 


Droga do wyjść jest bardzo dobrze oznaczona - poza standardowymi drogowskazami numery gate'ów są też wypisane na dywanach.


W poszczególnych pirsach dodatkowo znajdują się kawiarnie oraz stoiska z przekąskami, a także automaty z napojami i słodyczami. Miejsc do siedzenie nie brakuje, choć zdecydowanie przestronnej jest w nowych pirsach (gate'y powyżej numeru 50) niż w starszych. 


W całym terminalu znajdują się liczne krany z wodą pitną. 


Największym problemem w strefie air-side jest stosunkowo skromna oferta handlowo-gastronomiczna. Brakuje także kontaktów (dostępne są pylony z miejscami do ładowania telefonów, ale nie da się przy nich pracować na komputerze).


Pobyt w strefie gate'ów warto ograniczyć do niezbędnego minimum. 

Dwa pasy i pole golfowe

Lotnisko Don Muang jest bardzo ciekawe również pod względem układu infrastruktury lotniczej.

Port dysponuje dwoma pasami startowymi położonymi na osi północ-południe (kierunek 03-21) o długości 3,5 i 3,7 km. Terminal jest położony po zachodniej stronie pasów. Operacje startów i lądowań zwykle odbywają się w kierunku południowym, co oznacza, że lądujące samoloty zniżają nad luźniej zamieszkanymi terenami na północ od lotniska. Do startów najczęściej wykorzystywana jest wschodnia droga startowa, a do startów - zachodnia. 


Pasy są od siebie oddalone o 400 metrów, co nie pozwala na równoczesne wykonywanie operacji lotniczych. Pozwala natomiast na... grę w golfa. Między pasami znajduje się bowiem pole golfowe należące do tajskich sił zbrojnych. Nie jest ono otwarte dla cywilów. Pole, co ciekawe, nie jest w żaden sposób odgrodzone od pasów startowych.

Po wschodniej stronie lotniska swoją bazę ma tajskie lotnictwo wojskowe. 

Jak na lotnisko niemal całkowicie niskokosztowe, Don Muang nie wypada źle, zwłaszcza pod względem nowego terminala krajowego. Największym mankamentem portu lotniczego jest dojazd, który poprawi się dopiero w 2020 r. Brakuje też nieco sklepów. Gastronomia w terminalu międzynarodowym jest ograniczona, znacznie lepiej skorzystać z food courtu w terminalu krajowym. Na plus na pewno należy zaliczyć sprawną kontrolę bezpieczeństwa oraz przestronne pirsy, na minus - fatalną kontrolę paszportową po przylocie. 

fot. Dominik Sipinski
grafika Dominik Sipinski


Reklama


Booking.com
gość_d6b53 - Profil
gość_d6b53
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie