×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Ryanair dowiezie pasażerów Norwegianowi i Aer Lingus


Irlandzki przewoźnik niskokosztowy jest bliski podpisania umowy o współpracy z liniami Norwegian i Aer Lingus - ustalił Pasazer.com. Będzie dowoził pasażerów na loty dalekodystansowe z Dublina i Londynu-Gatwick.


Pod względem handlowym umowa jest już dopracowana, do sfinalizowania pozostały już tylko kwestie operacyjne związane z systemami informatycznymi - dowiedział się Pasazer.com w dobrze poinformowanych źródłach. 

Będzie to pierwsza w historii współpraca Ryanaira z innym przewoźnikiem i pierwsza na świecie tego typu umowa linii niskokosztowych. To potwierdzenie jednej z prognoz Pasazer.com na 2017 r. Skorzystają na tym m.in. pasażerowie z Polski, którzy zyskają wiele nowych możliwości lotów dalekodystansowych.


Zgodnie z umową interline pasażerowie będą mogli zarezerwować podróż z przesiadką w Dublinie lub Londynie-Gatwick, obejmującą podróż dalekodystansową odpowiednio Aer Lingusem i Norwegianem oraz dolot na odcinku europejskim Ryanairem. Przewoźnicy uzgodnili już podział odpowiedzialności w przypadku opóźnień i straconych połączeń. Podróżni będą mogli nadać bagaż rejestrowany na całą podróż, a przesiadka nie będzie wymagała ponownej odprawy. Tym samym taka łączona podróż nie będzie niczym różniła się od lotu z przesiadką linią tradycyjną. 

Nie wiadomo na razie, czy połączenie obejmie też loty przez skandynawskie huby Norwegiana. Ryanair nie lata do Sztokholmu-Arlandy, a do Oslo-Gardermoen ma skromną ofertę, ale do Kopenhagi oferuje znacznie więcej połączeń. 

Nie wiadomo także, czy umowa obejmie wszystkie połączenia, czy tylko część - np. z wyłączeniem tras Ryanaira, na których oferta tej linii powiela siatkę połączeń Aer Lingusa i Norwegiana - ani czy od razu zostanie wprowadzona na pełną skalę. Będzie to zapewne zależało m.in. od uzgodnień handlowych linii (Aer Lingus może nie chcieć, by Ryanair dowoził mu pasażerów  Modlina, bo sam lata na Lotnisko Chopina). Do rozwiązania są też kwestie regulacyjne związane ze spełnieniem wszystkich wymogów prawnych do odprawienia pasażerów i bagażu do Stanów już na lotnisku startu. W przypadku Ryanaira to często małe lotniska bez siatki połączeń dalekodystansowych. 


Dzięki porozumieniu pasażerowie będą mogli skorzystać z siatki połączeń dalekodystansowych linii Aer Lingus obejmującej obecnie dziewięć miast w Stanach Zjednoczonych i Toronto w Kanadzie. Z kolei Norwegian z Londynu-Gatwick lata do siedmiu miast w kontynentalnej części USA oraz do San Juan na Portoryko. Obydwie linie obecnie sprzedają bilety przesiadkowe w obrębie własnej siatki połączeń, ale dzięki porozumieniu z Ryanairem mogą znacznie zwiększyć zasięg w Europie. 

Aer Lingus do obsługi połączeń dalekodystansowych wykorzystuje airbusy A330 w wariantach -200 i -300, a Norwegian - boeingi 787 Dreamliner w wersjach -8 i -9.

Dla pasażerów z Polski szczególnie atrakcyjne będą loty łączone Ryanaira z Aer Lingusem przez Dublin. Ryanair lata do stolicy Irlandii z 11 polskich lotnisk (wszystkich, na których jest obecny, z wyjątkiem Lotniska Chopina i Olsztyna-Mazur). Dzięki tym przesiadkom poprawią się możliwości dolotu m.in. do Kalifornii i na Florydę. Ryanair nie oferuje z Polski lotów do żadnego z hubów Norwegiana. 


Sam Aer Lingus lata w Polsce tylko do Warszawy, a Norwegian - do Warszawy, Gdańska, Szczecina i Krakowa. Z Lotniska Chopina norweska linia oferuje loty m.in. do Londynu-Gatwick, z pozostałych miast tylko do miast w Skandynawii.

Jeśli dojdzie do podpisania porozumienia i obejmie ono loty z Polski, nowego konkurenta zyska LOT. Polski przewoźnik obecnie lata do Toronto w Kanadzie oraz do Nowego Jorku-JFK i Chicago-O'Hare w Stanach. W kwietniu uruchomi połączenia z Warszawy do Newark i Los Angeles, a w lipcu z Krakowa do Chicago. Wszystkie północnoamerykańskie kierunki LOT-u są również obsługiwane przez Norwegiana i Aer Lingus. Do tego linie latają m.in. do San Francisco, Bostonu i na Florydę, a Norwegian także do Las Vegas.

Rzecznik przewoźnika jest jednak spokojny. 

- Dostrzegamy próby łączenia oferty przewoźników dalekodystansowych i niskokosztowych lotów po Europie. Mimo sygnałów, że są one bliskie realizacji, przyglądamy się im ze spokojem. Na pewno jest taki trend, ale na razie to forma eksperymentu, którą ocenić będzie można po faktycznym wprowadzeniu takiej oferty na rynek - mówi Adrian Kubicki, dyrektor biura komunikacji LOT-u.

Kubicki zwraca uwagę, że interline to skomplikowana umowa, a pozostałe do ustalenia kwestie techniczne są tylko pozornie proste. Skomplikowana może okazać się m.in. integracja systemów sprzedażowych, które nie były budowane z myślą o sprzedaży biletów na loty innych przewoźników.

Do tego, jak zaznacza Kubicki, po uwzględnieniu kosztów związanych z integracją systemów, zapewnieniem przesiadek i odpowiedzialnością za transfer bagażu, a także z kosztami opóźnień i zgubionych transferów może okazać się, że linie niskokosztowe nie będą dużo tańsze od tradycyjnych. Biorąc pod uwagę niższy komfort lotu i konieczność dopłaty np. za nadanie bagażu, oferta ta może nie być atrakcyjna dla pasażerów. 

- Jest pewne ryzyko, że taka oferta zwiększy atrakcyjność linii niskokosztowych na nowych trasach. Pytanie jednak, czy nadal będą to linie niskokosztowe? - zastanawia się Kubicki.

Nastroje tonuje też przedstawiciel drugiej z linii dominujących na trasach z Polski za Atlantyk - Lufthansy, wybieranej zwłaszcza przez pasażerów z lotnisk regionalnych. 

- Lufthansa zawsze z zainteresowaniem i uwagą obserwuje działania konkurencji. Jednak naszym celem jest skupienie się na obsłudze pasażerów w polskich regionach i zapewnienie im stałego dostępu do globalnej siatki połączeń przez nasze porty przesiadkowe we Frankfurcie i Monachium, a z Krakowa także poprzez Zurych, Brukselę i Wiedeń - powiedział Frank Wagner, country manager Lufthansa Group w Polsce.

Porozumienie może też osłabić ofertę koncernu IAG, do którego należy Aer Lingus, przez hub British Airways w Londynie-Heathrow. 

Ani Aer Lingus, ani Norwegian nie ujawniają, ilu pasażerów przewiozły w 2016 r. na trasach dalekodystansowych. Jest to jednak dynamicznie rosnący segment i wiadomo, że odpowiada za sporą część 14-proc. wzrostu liczby pasażerów w norweskiej linii. 

Ryanair to największa linia lotnicza w Europie. W 2016 r. przewiozła 117 mln pasażerów, o ponad 7 mln więcej niż koncern Lufthansa Group. 

fot. Dominik Sipinski


Reklama


Booking.com
gość_d0c2e - Profil
gość_d0c2e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie