Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Amsterdam najruchliwszym lotniskiem Europy w 2016 r.

Dominik Sipiński | 04/01/2017 12:06 | 1 komentarz

489 tys. operacji lotniczych w ciągu roku, czyli średnio prawie jedna na minutę przez każdą minutę w roku - taki ruch odnotowano w 2016 r. w Amsterdamie, co uczyniło z tego lotniska najbardziej ruchliwe w Europie.


Jak wynika z danych Eurocontrol za ubiegły rok, liczba zarejestrowanych startów i lądowań w Amsterdamie wzrosła w ujęciu rocznym o 5,9 proc. Pozwoliło to holenderskiemu hubowi awansować z piątej pozycji w rankingu za 2015 r. na wyraźną pierwszą lokatę. 

Taki wzrost Amsterdam zawdzięcza przede wszystkim większej liczbie lotów linii niskokosztowych, które odpowiadały w zeszłym roku aż za 23,7 proc. wszystkich operacji lotniczych na lotnisku Schiphol. 


Na drugim miejscu znalazł się ubiegłoroczny lider, czyli port lotniczy w Paryżu-CDG. Na lotnisku zarejestrowano łącznie 478 tys. operacji lotniczych, o 0,5 proc. więcej niż w 2015 r. W stagnacji pogrążone jest lotnisko Londyn-Heathrow, gdzie liczba operacji zmalała o 0,1 proc. do niecałych 474 tys. To efekt tego, że największy brytyjski hub jest na granicy przepustowości i nie jest w stanie przyjąć więcej samolotów. Paryż-CDG wyprzedza Heathrow mimo tego, że odprawia o niemal 10 mln pasażerów rocznie mniej. To oznacza, że samoloty do i z Londynu są przeciętnie większe i lepiej wypełnione. 

Największy w czołówce spadek (o 1,4 proc.) zanotowało niemieckie lotnisko we Frankfurcie. W 2016 r. odnotowano tam niecałe 462 tys. operacji lotniczych. Minimalny wzrost o mniej niż 0,1 proc. zanotowało lotnisko w Stambule im. Ataturka. 

Kolejne porty lotnicze były już znacznie mniej ruchliwe, choć notowały dobre wzrosty. Najszybciej w czołówce liczba operacji lotniczych zwiększyła się w Barcelonie. Kataloński port lotniczy zajął dziewiąte miejsce w rankingu z wynikiem 307 tys. operacji, co stanowiło wzrost o 6,3 proc. Podobnie jak w przypadku Amsterdamu, także tu motorem wzrostu były linie niskokosztowe. Ich udział w liczbie starów i lądowań w Barcelonie jest większy niż na Schiphol - w 2016 r. wyniósł aż 65,4 proc. 

Dzięki takim wynikom Barcelona była najbardziej ruchliwym lotniskiem w Europie pod względem liczby operacji samych low-costów. Ten wskaźnik w Katalonii wzrósł o 9 proc. do 201 tys. Tuż za Barceloną znalazło się lotnisko Londyn-Gatwick, dziesiąte w rankingu ogólnym. Dzięki rozwojowi Norwegiana, easyJeta i Ryanaira drugi z londyńskich portów lotniczych zanotował wzrost liczby operacji low-costów o 8,9 proc. do niemal 200 tys. w 2016 r. 


Pod względem liczby operacji linii niskokosztowych rekordowe wzrosty zanotowały Manchester (o 19,2 proc. do 124 tys.) i Amsterdam (o 17,4 proc. do 116 tys.). Spadek miał natomiast miejsce w Berlinie-Tegel, co wynika z tego, że Eurocontrol klasyfikuje borykającą się z problemami linię airberlin jako przewoźnika niskokosztowego. 

Biorąc pod uwagę jedynie operacje linii tradycyjnych, w pierwszej piątce są te same lotniska, ale w innej kolejności. Zdecydowanym liderem jest Heathrow, gdzie praktycznie nie ma linii niskokosztowych. Londyńskie lotnisko o prawie 50 tys. operacji wyprzedza drugi Frankfurt, gdzie również low-costy są zmarginalizowane. Na trzecim miejscu znalazł się Stambuł, a dopiero potem Paryż-CDG i Amsterdam, gdzie linie niskokosztowe mają swoje miejsce. 


Warto jednak zauważyć, że spośród tych pięciu lotnisk tylko Amsterdam zanotował niewielki wzrost liczby operacji linii tradycyjnych. Potwierdza to tezę o kryzysie tego typu przewoźników w Europie. 

Linie tego typu rozwijają się jednak na kolejnych lotniskach (choć wzrosty nie są spektakularnie wysokie i nie przekraczają 3 proc.) - w Monachium, Madrycie, Rzymie i Zurychu. Może to świadczyć o tym, że linie tradycyjne znalazły tam niezagospodarowane jeszcze nisze, których nie ma już na większych lotniskach. 

Pod względem ruchu samolotów typu all-cargo zdecydowanym liderem jest lotnisko Lipsk/Halle, gdzie w ciągu całego 2016 r. odnotowano niemal 38 tys. startów i lądowań samolotów przewożących tylko fracht. Był to wzrost o 3,1 proc. Niemieckie lotnisko będące główną bazą DHL Express w Europie powiększyło przewagę nad drugą w rankingu Kolonią/Bonn, gdzie operacji all-cargo odnotowano 28,2 tys. 

grafiki Dominik Sipinski


gość_cfbfd - Profil
gość_cfbfd
  
Jaki jest wynik 2 plus 4?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy