Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Etihad w klasie ekonomicznej


Linia Etihad oferuje w klasie ekonomicznej serwis na bardzo wysokim poziomie. Smaczne jedzenie, wygodne fotele i bogaty system rozrywki pokładowej zapewniają komfort podróży.  




Pasazer.com przetestował linię Etihad na trasie z Brukseli do Abu Zabi. Lecieliśmy lotem EY58 w klasie ekonomicznej samolotem airbus A330-200. Lot odbywał się w trakcie dnia - wylot z Brukseli zaplanowano na 10:05, a lądowanie w Abu Zabi na 19:55. Przelot według rozkładu miał trwać 6 godzin i 50 minut. Mimo niewielkiego opóźnienia podczas wylotu, lądowanie w Abu Zabi odbyło się zgodnie z rozkładem.


Arabska linia oferuje osiem połączeń tygodniowo do Brukseli - każdego dnia jedno z wyjątkiem dwóch w niedzielę. Poza tym lata także na większość dużych europejskich lotnisk, choć wciąż nie włączyła Polski ani krajów ościennych do swojej siatki połączeń. Pasażerowie z naszego kraju mogą względnie wygodnie skorzystać z połączeń m.in. z Londynu czy Mediolanu, dokąd łatwo dolecieć liniami niskokosztowymi. Etihad oferuje także loty z Berlina-Tegel, jednak linią obsługującą tę trasę jest airberlin, którego arabski przewoźnik jest największym udziałowcem. Przez Abu Zabi pasażerowie mogą wygodnie dostać się m.in. do Indii, Azji Południowo-Wschodniej i Australii.

Etihad Airways - narodowy przewoźnik ZEA

Linie Etihad Airways są mniejsze niż Emirates, ale to właśnie one noszą tytuł narodowej linii Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Są co prawda młodszego od swojego rywala z sąsiedniego Dubaju. Zostały utworzone w 2003 r. przez władcę Abu Zabi i całych ZEA, Szejka Khalifę - niektórzy mówią, że z zazdrości pod adresem Emirates. 


Po założeniu linii z kapitałem początkowym równym 500 mln dirhamów (ok. 550 mln zł) loty rozpoczęły się w listopadzie 2003 r. Już w 2004 r. linia zamówiła boeingi 777-300ER i airbusy A380. Na targach lotniczych w Farnborough w 2008 r. przewoźnik złożył największe wówczas zamówienie samolotów w historii. Umowa obejmowała do 95 boeingów w modelach 777 i 787. 

Etihad Airways po raz pierwszy odnotowały zysk netto w 2011 r. W 2015 r. przewoźnik zarobił na czysto 103 mln dolarów. Spółka od 2011 r. intensywnie rozwija się także poza bazą w Abu Zabi. Etihad kupił do tej pory m.in: 29,2 proc. akcji airberlin, 49 proc. akcji Alitalii, 49 proc. akcji Air Serbii i 40 proc. akcji Air Seychelles. Spółka ma też udziały w linii Darwin Airlines w Szwajcarii (działa pod marką Etihad Regional), Aer Lingusie i Virgin Australia. 


Flota Etihad Airways składa się obecnie ze 124 samolotów, w tym: 35 maszyn z rodziny airbus A320, 29 airbusów A330 (w wariantach -200 i -300), 10 airbusów A340, ośmiu airbusów A380, 31 boeingów 777 (w wariantach -200, -300 i cargo) oraz 10 boeingów 787 Dreamliner. 

Odprawa

Etihad oferuje pasażerom możliwość oprawy online, przez aplikację mobliną lub na lotnisku. My skorzystaliśmy z odprawy online, aby zarezerwować wybrane miejsca, chociaż ponieważ lecieliśmy inną linią do Brukseli, i tak nadawaliśmy bagaż w Warszawie, gdzie otrzymaliśmy wydrukowane karty pokładowe. Odprawa online lub przez aplikację mobliną rozpoczyna się 39 godzin przed odlotem i jest możliwa do dwóch godzin przed wylotem. Mobilne karty pokładowe są akceptowane tylko na niektórych lotniskach - ich lista jest dostępna na stronie przewoźnika. 

Podczas odprawy pasażerowie mogą wybrać swoje miejsce oraz ewentualnie wykupić miejsce z większą przestrzenią na nogi. Możliwe jest też wybranie specjalnego posiłku (np. wegetariańskiego lub halal).

Każdy pasażer klasy ekonomicznej może nadać jedną sztukę bagażu rejestrowanego o wadze do 23 kg za darmo (w taryfie ekonomicznej flex to dwie sztuki po 23 kg). Od tej ogólnej zasady obowiązuje jednak sporo wyjątków na konkretnych trasach, dlatego przed podróżą w innym kierunku z Etihad Airways należy sprawdzić limit w konkretnym przypadku.


Pasażerowie mogą wziąć z sobą na pokład także jedną sztukę bagażu rejestrowanego o wadze do 7 kg. Podczas boardingu w Brukseli limit wagi bagażu podręcznego był dość surowo egzekwowany, a pasażerowie, którzy mieli większe torby, musieli za nie dopłacać.

Przed rozpoczęciem boardingu pasażerowie przesiadający się z innych lotów zostali poproszeni o podejście do stanowiska odprawy, gdzie jeszcze raz weryfikowano ich wizy do krajów docelowych.

Boarding odbywał się bardzo sprawnie w strefie B brukselskiego lotniska. Obsługa wydzieliła osobne stanowisko dla pasażerów klasy biznes. Mimo tylko jednej kolejki dla klasy ekonomicznej i niemal całkowicie pełnego samolotu, boarding przebiegał sprawnie i w ciągu pół godziny pasażerowie weszli na pokład. Nie zastosowano jednak podziału kabiny na strefy, co mogłoby usprawnić proces.

Na pokładzie

Rejs do Abu Zabi obsługiwał samolot airbus A330-200 o znakach rejestracyjnych A6-EYT, dostarczona na początku 2014 r. maszyna z 262 miejscami na pokładzie. W klasie ekonomicznej może podróżować do 240 pasażerów. Fotele zamontowano w układzie 2-4-2. W ostatnich rzędach w środkowej części kabiny są tylko trzy fotele. 


Układ foteli jest wygodny dla osób podróżujących w dwójkę - mogą one zająć miejsca po bokach kabiny. Same fotele są bardzo komfortowe. Ich obicia wykonano z materiału o wzorze w paski, który jest jednak dość stonowany. Piaskowe barwy kabiny sprawiają wrażenie stylowego i spokojnego luksusu. Kabina jest oświetlona wielokolorowymi diodami LED, dzięki czemu załoga może dodatkowo podkreślić ciepłe barwy wnętrza samolotu.


Zagłówki foteli są regulowane i da się z nich zrobić wygodne oparcie, także do snu. Każdy pasażer otrzymuje ciepły i duży koc (nawet podczas lotów dziennych) i poduszkę, którą można łatwo przekształcić w zagłówek. Do tego w zestawie są też przyzwoitej jakości wyciszające hałas słuchawki firmy Bose. 


Każdy z foteli jest też wyposażony w gniazdko elektryczne, wejście USB (umożliwia zarówno odtwarzanie własnych treści, jak i ładowanie sprzętu), sieciowe i VGA. 


Po zajęciu miejsc przez pasażerów przywitał się z nimi kapitan rejsu. Na powitanie wymienił z imienia wszystkich członków załogi pokładowej. Każdy z nich pochodził z innego kraju, m.in. z Filipin, Maroka, Wielkiej Brytanii, Kenii, Etiopii, Indii. Na pokładzie nie pracował żaden obywatel ZEA. Takie przywitanie z jednej strony marketingowo podkreśliło "światowość" linii, ale było też miłym wprowadzeniem. 

Podczas kołowania do startu włączone zostały kamery pokazujące obraz z przodu samolotu. To zawsze ciekawa atrakcja dla fanów lotnictwa. Podczas lotu druga kamera rejestrowała miejsca, nad którymi samolot przelatywał. 


Trasa lotu wiodła z Belgii w kierunku Budapesztu, Bukaresztu, Ankary, a potem nad Iranem i Zatoką Perską. 

Po wzniesieniu się nad ziemię włączony został system rozrywki pokładowej. Etihad oferuje każdemu pasażerowi duży, dotykowy ekran systemu indywidualnej rozrywki. Urządzeniem można też sterować za pomocą pilota. Do bazy wgranych jest kilkaset filmów, seriali i programów rozrywkowych. Jest wśród nich kilka nowości, choć przede wszystkim to klasyki. Poza kinem i serialami amerykańskimi oraz europejskimi, pasażerowie mają do dyspozycji także rozrywkę arabską i indyjską. Nieco słabiej jest pod względem zasobów muzycznych. Na ekranie można też oglądać na żywo wiadomości i czytać krótkie newsy ze światowych mediów.


Na pokładzie jest też dostępny bezprzewodowy internet. Dla pasażerów klasy ekonomicznej jest on płatny. Dwugodzinny dostęp kosztuje 11,95 dolarów, a na cały lot - 21,95 dolarów. Połączenie jest szybkie i umożliwia bezproblemowe korzystanie z sieci. 


Pod względem oferty pokładowej rozrywki linii Etihad niewiele można zarzucić. Jakość ekranu nie jest idealna - ekran dotykowy wymaga silnych dotknięć, które trzęsą zagłówkiem pasażera z przodu. Do tego jakość wyświetlania obrazu przy niektórych produkcjach jest nieco poniżej oczekiwań. Ale szeroki wybór i różnorodność oferty są zdecydowanie plusem przewoźnika. 

Serwis pokładowy w trakcie sześcioipółgodzinnego lotu do Abu Zabi obejmował trzydaniowy lunch oraz słodkie przekąski przed lądowaniem. Jeszcze przed startem pasażerowie otrzymali od załogi ładnie wydrukowane menu. Do wyboru tego dnia były dwa mięsne dania główne: pierś kurczaka z puree z ziemniaków z brokułami i sosem grzybowym oraz baranina z ryżem basmati. My wybraliśmy pierwsze z tych dań. Do tego w ofercie była jeszcze wegetariańska pasta. 


Jedzenie na pokładzie, serwowane po ok. dwóch godzinach lotu, prezentowało się doskonale. Pasażerowie otrzymali metalowe sztućce, choć same potrawy były podane w plastiku. Główne danie było smaczne i apetycznie wyglądało - jak na posiłek w klasie ekonomicznej, zasługuje na duże uznanie. Podobnie bardzo smaczny był cytrynowy deser.


Dobre wrażenie zrobiła też namiastka obsługi kelnerskiej, a nie z wózka. Stewardessy znosiły tacki pojedynczo do kuchni, zamiast przejeżdżać przez kabinę po raz kolejny wózkami.

Przed, w trakcie i po posiłku pasażerowie mają nieograniczony dostęp do napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Do wyboru są m.in. smaczne soki i tradycyjny zestaw napojów gazowanych produkcji Coca-Coli. Oferta alkoholi obejmuje przyzwoite stołowe wino biało i czerwone, piwo, gin, whisky i wódkę. Do tego serwowana jest też kawa i herbata. Pasażerowie mogą poprosić o napoje zarówno w trakcie serwisu i częstych "kontrolnych" przejść załogantek, jak i wzywając stewardessę. 

Stewardessy to kolejny mocny punkt Etihad Airways. Serwis jest uprzejmy i uważny, ale nie nachalny. Do tego pracownice linii starają się choć trochę poznać pasażerów i żegnają ich indywidualnie. 

Przed lądowaniem pasażerowie dostają jeszcze biszkopty i ciastka do kawy. 

W trakcie zniżania wyłączony został system rozrywki indywidualnej, a na ekranach można było wyświetlić mapę lub widok z kamery. Trzecim ekranem była lista przesiadek. To doskonałe rozwiązanie dla linii opierającej się na transferach, jaką jest Etihad Airways. Na ekranie wyświetlają się czasy boardingu i gate'y wszystkich lotów, na które przesiadają się pasażerowie konkretnego rejsu. To znacznie ułatwia dalszą podróż. 


Minusem jest jednak proces wyjścia z samolotu. Lotnisko w Abu Zabi nie nadąża za tempem rozwoju linii i względnie dużo samolotów parkuje daleko od terminala. Pasażerowie są przewożeni do terminala autobusami. Przewoźnik podstawił jednak cztery autobusy, co powodowało, że nie było w nich tłoku. 


Po przylocie pasażerowie transferowi muszą przejść ponowną kontrolę bezpieczeństwa, co jest dość czasochłonne i męczące po kilkugodzinnym locie. Jednak to kwestia bezpieczeństwa i lokalnych przepisów, na które linia nie ma wpływu.

Ocena

Ogólnie produkt Etihad Airways w klasie ekonomicznej należy ocenić bardzo wysoko. Uprzejma obsługa, dobry system rozrywki pokładowej, świetne jak na tę klasę podróży jedzenie - to wszystko przemawia na korzyść linii. Pasażerowie otrzymują też dobrej jakości akcesoria, a na lotach nocnych także kosmetyki. Mimo że Etihad na tej trasie wykorzystuje samolot starszej generacji typu airbus A330-200, to dzięki nowej kabinie, oświetleniu LED i wygodnym fotelom na kilkugodzinnej trasie nie odczuwa się różnicy w stosunku do Dreamlinerów lub airbusów A350.

Oczywiście nie można zapominać o kontrowersjach, jakie budzą linie z Zatoki Perskiej (oskarżane są m.in. o otrzymywanie wsparcia od państwa) - jednak akurat Etihad na swoją pięciogwiazdkową renomę faktycznie zapracował.

fot. Dominik Sipinski


gość_46080 - Profil
gość_46080
  
Ile to pięć razy cztery?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy