Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Recenzja: Swiss Lounge w Nowym Jorku-JFK


Swiss Lounge na lotnisku im. J.F. Kennedy'ego w Nowym Jorku to poczekalnia biznesowa prowadzona przez Swiss International Air Lines dla pasażerów linii z sojuszu Star Alliance odlatujących z Terminala 4. 



Salon zlokalizowany jest na piętrze w głównej części terminalu. Można do niego dotrzeć używając wind lub ruchomych schodów. Wystarczy skręcić w prawo za stanowiskami kontroli bezpieczeństwa i kierować się dostępnymi w hali odlotów oznaczeniami. Salon jest czynny codziennie od 4.30-12.30 oraz od 14:30 do 0:30 - takie godziny wynikają z rozkładu lotów samolotów. 


Z salonu mogą korzystać osoby podróżujące w klasach biznes i pierwszej rejsami przewoźników zrzeszonych w sojuszu Star Alliance (o ile loty te są obsługiwane w Terminalu 4), a także posiadacze statusu Star Alliance Gold bez względu na klasę przelotu. Ponadto do poczekalni mogą wejść osoby ze statusem Frequent Traveller w programie Miles&More, jeżeli w danym dniu lecą z Nowego Jorku w klasie ekonomicznej rejsami obsługiwanymi przez Swiss.  


Bezpośrednio po wejściu do środka znajduje się recepcja. Poczekalnia składa się w sumie z kilku niezbyt obszernych pomieszczeń połączonych wąskim korytarzem. Wszędzie jest dostęp do bezprzewodowego internetu. 


W największej sali, zlokalizowanej w głębi poczekalni, urządzono miejsca do odpoczynku oraz samoobsługowy bufet, który jednak jest zaopatrywany tylko w przypadku większego obłożenia w salonie. 


Utrzymany w minimalistycznym stylu wystrój tego wnętrza niczym szczególnym się nie wyróżnia. Rozmieszczono w nim kilkadziesiąt masywnych foteli z małymi stolikami wyposażonymi w stojące lampki oraz wyższe stoły z barowymi krzesłami (idealne do pracy przy komputerze, ale niestety bez gniazdek elektrycznych i portów USB). 


Całość w połączeniu z białymi ścianami oraz brakiem jakichkolwiek dekoracji sprawia raczej dość przeciętne wrażenie. Dominujący czarny i ciemnobrązowy kolor mebli powoduje także, że mimo wysokich okien i dobrego dostępu do światła dziennego poczekalnia jest ponura. 


Podobna stylistyka panuje w pozostałych częściach salonu. Wszędzie znajdziemy te same skórzane fotele i krzesła. Zaletą lokalizacji Swiss Lounge jest natomiast panoramiczny widok na płytę lotniska. 


W trakcie mojej wizyty dostępny był jedynie bufet znajdujący się tuż za recepcją. W godzinach porannych serwowano śniadanie, na które składały się: krojone owoce (kilka gatunków), jogurty, płatki owsiane, różne dodatki do przygotowywania muesli, gofry, słodkie bułki i pieczywo. Jedzenie w miarę przyzwoicie prezentowało się na stole. 


Jego wybór był też dla mnie w pełni wystarczający, ale osoby oczekujące na śniadanie ciepłych dań z pewnością były rozczarowane. 


Do dyspozycji gości był także ekspres do kawy, soki, standardowe napoje gazowane oraz podstawowe alkohole (piwo, wino białe i czerwone, kilka gatunków mocniejszych alkoholi). 


W poczekalni znajduje się również osobny pokój relaksacyjny wyposażony w osiem foteli-leżanek. Obowiązuje tu zakaz prowadzenia rozmów telefonicznych, a przy każdym siedzeniu znajduje gniazdko do ładowania sprzętu elektronicznego. Fotele ułożone są jednak dość blisko siebie, więc przy pełnym obłożeniu trudno tu raczej o komfortowy wypoczynek. 


Swiss Lounge w Terminalu 4 lotniska JFK to bardzo przeciętna poczekalnia oferująca jedynie podstawowe udogodnienia dla pasażerów segmentu premium. Wystrój jej wnętrz jest nijaki, a do tego nie w pełni funkcjonalny. Przy wielu miejscach brakuje gniazdek elektrycznych czy portów USB, co utrudnia korzystania z urządzeń elektronicznych i pracę. Nie ma także wydzielonego centrum biznesowego. 

Goście poczekalni mogą liczyć na standardowy bufet bez ciepłych dań (przynajmniej w godzinach porannych). Oferta Swiss Lounge jest wprawdzie nieco lepsza pod tym względem od typowych salonów linii amerykańskich (zwłaszcza od United Clubów), ale odbiega od wielu podobnych poczekalni na świecie. Zwłaszcza, że Swiss Lounge pełni obecnie podwójną funkcję - jest przeznaczony nie tylko dla pasażerów klasy biznes, ale i także osób podróżujących w klasie pierwszej. 

fot. Marek Stus


gość_46080 - Profil
gość_46080
  
Ile to zero + zero?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy