×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Jak LOT wymieni flotę. Harmonogram


W przyszłym roku LOT pozyska sześć nowych samolotów średniej wielkości (ok. 150 miejsc). Ale z nich cztery będą pomostowe z uwagi na długi czas oczekiwania na nowe maszyny. Docelową strukturę floty linia osiągnie w 2023 r.


Jak wynika z opublikowanej w czwartek nowej strategii LOT-u, przewoźnik zamierza już za kilka miesięcy rozpocząć proces odnowy i rozbudowy floty. Proces ma doprowadzić do zwiększenia liczby maszyn w barwach polskiej linii, ale równocześnie ujednolicić park maszynowy. To powinno zmniejszyć koszty związane z użytkowaniem i obsługą techniczną maszyn.

Harmonogram

Plan wymiany floty został rozpisany na 10 lat. Obecnie - w 2016 r. - LOT posiada 45 samolotów aż sześciu różnych typów. Flota regionalna składa się z 10 turbośmigłowych bombardierów Q400 odziedziczonych po Eurolocie i łącznie 26 odrzutowych embraerów w trzech wariantach (po sześć najmniejszych E170 i największych E195 oraz 12 średniej wielkości E175). LOT prawie nie ma dużych maszyn wąskokadłubowych (ok. 150 miejsc) - ten segment to tylko trzy wysłużone boeingi 737-400. Flota dalekodystansowa to sześć boeingów 787 Dreamliner - LOT czeka jeszcze na dostawę dwóch kolejnych. 

W 2017 r. do floty LOT-u ma trafić aż osiem nowych samolotów, w tym dwa już zamówione boeingi 787. Poza tym przewoźnik planuje pozyskać sześć maszyn średniego segmentu. Jednak tylko dwie z nich będą docelowe. Cztery będą samolotami pomostowymi na pięć lat. Zostaną wycofane z floty w 2022 r. Takie rozwiązanie wynika z ograniczonej dostępności nowych maszyn - LOT musiałby na nie zbyt długo czekać. 

Flota zwiększy się jednak tylko o sześć maszyn (do 51 samolotów), bo równocześnie odejdą dwa embraery. 


W kolejnych latach LOT planuje co roku zwiększać liczbę samolotów. Liczba Dreamlinerów będzie rosła systematycznie o jedną do trzech maszyn rocznie: już w 2018 r. LOT chce mieć 11 tych samolotów, do 2020 r. liczba ma wzrosnąć do 16, a do 2025 r. - do 24. 

Szybciej będzie rosła flota średniej wielkości. Cztery pomostowe maszyny pozostaną we flocie do 2022 r. Równocześnie co roku przybywać będzie docelowych modeli. W 2018 r. ma ich być pięć, w 2019 r. - osiem, a w 2020 r. - 11. Docelowo w 2025 r. LOT chce mieć 30 takich samolotów. 

Flota regionalna nie będzie powiększana, zmieni się za to jej struktura. Stopniowo wycofywane będą bombardiery Q400 (ostatni ma zniknąć z floty w 2022 r.) i embraery obecnej generacji (do 2023 r.). W zamian od 2018 r. LOT chce pozyskiwać nowe samoloty regionalne. We flocie ma być tylko jeden typ. W 2020 r. ma ich być pięć, ale do 2023 r. liczba wzrośnie do docelowych 34.

Ważną cezurą będzie rok 2023. Wtedy LOT chce zakończyć proces upraszczania floty do trzech modeli. Nie wiadomo jednak, czy będzie to też oznaczało trzy typy, czy LOT zdecyduje się na dywersyfikację wariantów samolotów. 

Flota dalekodystansowa - Dreamlinery

W segmencie największych samolotów prezes LOT-u, Rafał Milczarski, nie pozostawił wątpliwości. Linia pozostanie wierna Boeingowi i będzie rozwijała flotę Dreamlinerów. Inne modele nie wchodzą w grę. Nie wiadomo jednak, czy LOT wybierze tylko typ 787-8, który teraz stanowi podstawę floty, czy także większy 787-9. Taki plan był już rozważany, a w świetle planowanego ambitnego rozwoju LOT-u może to być korzystne. 

Flota średniej wielkości - Airbus, Boeing czy Bombardier

W tym segmencie jest najwięcej znaków zapytania. W grę wchodzi trzech producentów, przy czym Bombardier jest na najsłabszej pozycji. Mikosz rozważał pozyskanie modelu CSeries, ale wydaje się, że jest on zbyt mały do realizacji planów LOT-u. 

Dlatego wybór dokona się między Airbus i Boeingiem. Europejski producent zaoferuję rodzinę A320neo, a amerykański - 737MAX. Jako samoloty pomostowe LOT pozyska zapewne maszyny obecnej generacji, czyli albo A320ceo, albo 737NG.

Również tu jest spora możliwość dywersyfikacji wielkości floty, bo producenci oferują różne warianty tych maszyn. Biorąc pod uwagę planowane loty do Azji Środkowej, LOT może rozważyć pozyskanie obok podstawowych modeli (A320 lub 737MAX-8) także większych (A321 lub 737MAX-9). 


Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, potwierdzonych w dwóch niezależnych źródłach, znacznie bardziej prawdopodobnym wyborem jest Boeing. Decyzje jednak jeszcze nie zapadły.

Flota regionalna - śmigła lub odrzutowce

LOT planuje ujednolicić flotę regionalną do jednego typu maszyn - obecnie to trzy typy embraerów i turbośmigłowe bombardiery. W ten sposób flotą będzie łatwiej i taniej zarządzać. Na razie nie wiadomo, jaki model wybierze przewoźnik. W grę wchodzą turbośmigłowe bombardiery lub ATR-y, ale mało prawdopodobne, by LOT oparł się na modelach z takim napędem (choć do obsługi tras krajowych są znacznie lepsze).

Dużo bardziej prawdopodobny jest wybór odrzutowca regionalnego. Konkurencja jest spora: bombardier CRJ, embraery nowej generacji (E2), mitsubishi MRJ lub mniejsza wersja bombardiera CSeries. Poza tym ostatnim, który może być nieco zbyt duży do obsługi lotów regionalnych LOT-u, w grę wchodzą wszystkie maszyny. 

fot. Domink Sipinski, Piotr Bożyk, Boeing
grafika Dominik Sipinski


gość_214ba - Profil
gość_214ba
  
Ile to zero + 0?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy