×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


5 pytań do... Doroty Sidorko (PL Radom)


Lipiec był bardzo pracowity dla radomskiego lotniska. O prawie połowę wzrosła liczba obsłużonych pasażerów w stosunku do poprzedniego miesiąca. Po wcześniejszych niepowodzeniach lotniska, taki wynik to powód do dumy władz spółki.


W krótkiej rozmowie z Pasazer.com Dorota Sidorko, prezes portu lotniczego w Radomiu podkreśla, że bardzo cieszy się z osiągniętych efektów i lotów Sprint Aira. Przyznaje, że nie było łatwo, ale nie zamierza spoczywać na laurach. Kolejnym celem są połączenia do Londynu, które według prezes Sidorko mogłyby ruszyć jeszcze w tym roku. 

Pasazer.com: To chyba bardzo pracowite lato w Radomiu?

Dorota Sidorko: Tak naprawdę każdy miesiąc naszej działalności był, jest i będzie niezwykle pracowity. Sprawy którymi interesują się media to niewielki tylko wycinek faktycznej pracy włożonej w sukces i powodzenie tego projektu. Na efekt widoczny w statystykach składa się praca nie tylko moja jako prezesa zarządu, ale także całego zespołu pracowników. Bardzo ważne jest poparcie oraz współpraca Prezydenta Radomia. Tak, bardzo cieszę się z osiągniętych efektów i na pewno nie siadam na laurach. Tym bardziej, że nie było łatwo. Jak Pan zapewne wie trzeba mieć naprawdę bardzo dużo samozaparcia aby pracować w skrajnie trudnych i niekorzystnych warunkach, Nigdy nie ukrywałam, że to jest bardzo trudny projekt, a skala problemów ogromna. Wszystko jednak, jak pokazują ostatnie miesiące, jest na bardzo dobrej drodze. Potencjał tkwiący w regionie, w samym Radomiu i jego mieszkańcach, a także w dobrze zorganizowanym przeze mnie zespole jest ogromny. Z pewnością wykorzystamy tą szansę. Wzrost liczby pasażerów o 50 proc. w skali miesiąca jest imponujący. W liczbach bezwzględnych pasażerów wciąż jest mało w porównaniu do innych portów lotniczych, ale nasz start był dużo trudniejszy, a skala oczekiwań ogromna. Zatem w miarę skromnych możliwości, w tym infrastrukturalnych, konsekwentnie budujemy od kwietnia bieżącego roku nasz mały, ale satysfakcjonujący sukces.


Pasazer.com: Jak wyglądają prognozy ruchy na następne lata w Radomiu? Czy Sprint Air odczarował złą passe lotniska w Radomiu?

Dorota Sidorko: Współpraca z linią Sprint Air przyniosła to o czym przed chwilą wspomniałam - dała nam wreszcie zadowolonych pasażerów. Często dostajemy sygnały, że niedostępne są już miejsca na niektóre loty, a tak wiele osób chciałoby skorzystać z naszej oferty. Także media ciepło wspominają o naszym lotnisku. Wyraźnie widać, że wreszcie kończą się niewybredne żarty o Radomiu, coraz mniej jest prześmiewczych memów i złośliwości. Jestem zdecydowanie przekonana, mam zresztą ku temu podstawy, że będzie jeszcze lepiej. Cały czas trwają negocjacje z innymi liniami oraz z tour operatorami.

Pasazer.com: Na samym początku największe obłożenie notował Wrocław, a najmniejsze Berlin. Które kierunki pasażerowie obecnie wybierają najchętniej?

Dorota Sidorko: Przełomowym momentem dla spółki był audyt przeprowadzony pod koniec ubiegłego roku przez brytyjską firmę ASM. Zamówiłam go, bo niestety wcześniej, przed objęciem przeze mnie funkcji prezesa, nie zostało to zrobione. Wyniki audytu potraktowałam bardzo serio i wraz linią Sprint Air częściowo, w tym zakresie w jakim można było to zrobić, wdrożyliśmy w życie. Efektem jest rewelacyjna sprzedaż biletów do Gdańska, który jest naszym hitem, a także zwiększająca się liczba pasażerów do Lwowa. Również pozostałe kierunki cieszą się rosnącym zainteresowaniem, z tym, że musimy wziąć tutaj pod uwagę pewną sezonowość w zainteresowaniu pasażerów danym połączeniem. Pełny obraz sytuacji będziemy mieli za kilka miesięcy.

Pasazer.com: Czy lotnisko ma w planach pozyskiwanie pasażerów spoza miasta na zasadzie współpracy z targami z Kielc?

Dorota Sidorko: Dwa miesiące temu podpisałam wraz z prezydentem Radomia Radosławem Witkowskim umowę z Targami Kielce. Zobowiązaliśmy się do wzajemnego wsparcia, tak aby goście kieleckich targów lądowali w Radomiu i mieli zapewnioną kompleksową usługę transportową. W 40 min. mogą dotrzeć z PLR do Kielc, a więc można niejako powiedzieć, że Port Lotniczy Radom stanie się po prostu lotniskiem dla Kielc i firm tam działających oraz wielu mieszkańców Świętokrzyskiego w tym Starachowic, Skarżyska Kamiennej, Ostrowca Świętokrzyskiego, Sandomierza. To powoli staje się faktem bowiem coraz więcej pasażerów to właśnie mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego, Starachowic i Kielc.


Pasazer.com: Sprint Air ostatnio pozyskał samolot ATR-72. Czy jest to związane z nowymi kierunkami które być może wkrótce przewoźnik zaoferuje z Radomia?

Dorota Sidorko: Przede wszystkim będę dążyła do tego, by na niektórych już uruchomionych trasach latały większe samoloty. Rozmawiamy z przewoźnikiem na ten temat i mam nadzieję, że zamiast saaba 340 będzie operował dwa razy większy ATR 72. To może być kolejny krok do zwiększenia liczby pasażerów. Słyszymy wiele skarg od osób, którym nie udało się kupić biletów, bo wszystkie miejsca zostały już sprzedane w interesującym ich terminie. Dotyczy to w szczególności Gdańska i za chwilę będzie dotyczyło Lwowa, bo właśnie te kierunki są naszym hitem sprzedażowym. Co do nowych, kolejnych kierunków z Radomia, a przypomnę, że jest ich obecnie pięć, sprawa jest otwarta i dyskutowana podczas wspólnych spotkań. 

Pasazer.com: 

Jakie plany rozwoju ma radomskie lotnisko? Czy jest szansa na oczekiwany przez wszystkich Londyn i czy w tym roku możemy liczyć na chociaż jeden nowy kierunek?



Dorota Sidorko: Naszym głównym problemem jest niewystarczająca do pełnego wykorzystania potencjału radomskiego lotniska infrastruktura lotniskowa. Mamy funkcjonalny terminal, dobre zaplecze do obsługi pasażerów i samolotów, a nie mamy nowoczesnej drogi startowej i wystarczającej płyty postojowej. To z kolei nie pozwala na budowę systemu ILS. Dlatego obecnie jest procedowana u wojewody mazowieckiego sprawa możliwości wydłużenia drogi startowej o 500 metrów w kierunku wschodnim. Chcemy także wybudować dużą płytę postojową. Najprawdopodobniej ta inwestycja zostanie przeprowadzona etapami. Chodzi o to, by stworzyć bazową infrastrukturę i jednocześnie warunki do szybkiego dostosowania lotniska do spodziewanych w bliskiej przyszłości potrzeb. W rezultacie zrealizowania powyższych projektów chcielibyśmy pozyskać system ILS.  Jeśli chodzi o przyszłą siatkę połączeń, zmiany będą na pewno. Jakie konkretnie, to sprawa wspólnych ustaleń nad którym pracujemy. Natomiast uruchomienie połączenia z Wyspami Brytyjskimi stałoby się milowym krokiem w krótkiej, niespełna rocznej historii regularnych połączeń z Radomia. To oczywiste od dawna, a podtrzymały tą pewność badania ASM. Londyn i długo, długo nic. Wcześniej czy później samoloty zaczną latać na Wyspy. Robię wszystko, aby nastąpiło to zdecydowanie wcześniej, może jeszcze w tym roku.

Pasazer.com: Dziękujemy za rozmowę.

rozmawiał Jakub Bujnik
fot. Lotnisko Radom, SprintAir


gość_0436c - Profil
gość_0436c
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie