Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Lotnicze innowacje: Od schowków bagażowych po prysznice

Piotr Golianek | 16/08/2016 08:58 | 0 komentarzy

Płaskie łóżka i rozkładane fotele czy rozbudowane systemy rozrywki pokładowej to dziś powszechna oferta linii lotniczych. Ale jeszcze kilka lat temu nawet schowki na bagaż były innowacją. Kolejne nowości - np. łazienki z prysznicem - przewoźnicy wprowadzają w najdroższych klasach.


Skąd się wzięły te zupełnie powszechne i przeciwnie, wciąż bardzo rzadkie i luksusowe innowacje na pokładach samolotów?

Schowki bagażowe 

Dziś schowki bagażowe są dostępne w prawie każdym samolocie. Jednak nie zawsze tak było. Pierwsze wersje pojawiły się w amerykańskich liniach lotniczych pod koniec lat pięćdziesiątych. Ówczesne skrytki były jednak o wiele mniejsze niż obecnie. Zakładano, że miały pomieścić płaszcz oraz co najwyżej niedużą torbę. 

Z biegiem czasu schowki projektowano tak, aby mogły przechowywać coraz większe i cięższe bagaże podręczne, które w razie turbulencji nie wypadłyby nagle z luku. 

Ciekawostką jest fakt, że w pierwszych boeingach B747 schowków nie montowano nad środkowym rzędem, a jedynie po bokach. Ponadto były one znacznie mniejsze niż obecnie. Do dzisiaj niektóre samoloty szerokokadłubowe nie mają schowków nad środkowym rzędem foteli - dotyczy to np. rosyjskich iljuszynów Ił-96, a także klas biznes i pierwszych, gdzie jest znacznie mniej foteli. 

Szeroka popularyzacja schowków bagażowych upowszechniła model podróżowania tylko z bagażem podręcznym, który stał się podstawą bytu dla niskokosztowych linii lotniczych. 

A to nie koniec... Airbus oraz Boeing już pracują nad nowocześniejszymi, bardziej pojemnymi schowkami, które będą tak zaprojektowane, by lepiej wykorzystać przestrzeń pod górną częścią kadłuba. Dzięki temu kabina będzie przestronniejsza. 

System rozrywki pokładowej 

Co robić podczas lotu trwającego ponad 10 godzin? Przy takiej długiej podróży wielu pasażerów może poczuć się znudzonych. Od dawna linie lotnicze próbowały jakoś zabawić podróżnych, np. montując w kabinie podwieszane telewizory. Jednak prawdziwa rewolucja nadeszła dopiero pod koniec XX w. 

W 1988 r. firma Airvision wypuściła na rynek pierwsze wbudowane w fotele osobiste telewizory z systemem rozrywki. Na początku były dość skromne i za ich pomocą można było oglądać filmy bądź słuchać muzyki na żądanie. Pierwsze zamówienia przyszły ze strony linii Mexicana, Air Holland i KLM, które planowały montować monitory w klasie biznesowej. Natomiast w 1991 r. Virgin Atlantic jako pierwsze linie wdrożyły je we wszystkich klasach w samolocie.  

Dziś takie systemy oferują możliwość oglądania na żądanie najnowszych filmów i seriali, telewizji na żywo, słuchania muzyki, grania w gry, rozmowy na czacie z współpasażerami, kupowania produktów w duty-free, śledzenia przebiegu trasy czy korzystania z pokładowego Wi-Fi. 

Przewoźnicy prześcigają się w tworzeniu systemów rozrywki i oferują coraz więcej funkcji, zaś biblioteki multimedialne stają się coraz bogatsze. Nic w tym dziwnego, w końcu podczas lotu trwającego kilkanaście godzin każdemu może się nudzić. Systemy rozrywki pokładowej dawno już przestały być synonimem klasy biznes - w nowoczesnych samolotach nawet w klasie ekonomicznej można liczyć na bogaty system z ekranem wysokiej rozdzielczości.


Klasa ekonomiczna premium 

Wprowadzenie klasy biznesowej do samolotów było prawdziwą rewolucją w sposobie podróżowania. Znacznie wyższy standard i wiele unikalnych cech kosztowały jednak za dużo dla większości podróżnych. 

Dlatego też przewoźnicy postanowili wypełnić lukę pomiędzy klasą biznesową a ekonomiczną. Jako pierwszy dokonał tego Virgin Atlantic w 1990 r.


Obecnie klasa ekonomiczna premium staje się coraz popularniejsza. Większość linii wprowadza ją do swojej oferty na rejsach długodystansowych. W przypadku niektórych linii ten produkt ma bardzo wysoki standard - tak jest np. w Air New Zealand. Przez niektórych podróżników produkt nowozelandzkiej linii jest humorystycznie określany jako "Business minus".

Rozkładane fotele 

Zanim w samolotach pojawiły się fotele rozkładane do pozycji całkowicie leżącej, wprowadzono częściowo rozkładane fotele, które podnosiły komfort w stosunku do zwykłych siedzeń.  

Pierwsze takie fotele produkcji La-Z-Boy znalazły się na pokładzie w latach osiemdziesiątych XX w. Stanowiły doskonały dodatek do wystawnych posiłków, pięciogwiazdkowego serwisu i podniebnego komfortu charakteryzującego tamtą epokę - oczywiście za odpowiednią cenę. 

Z biegiem czasu częściowo rozkładane fotele były zastępowane przez siedzenia zamieniające się w łóżka. Obecnie rozkładany fotel można spotkać w lepszych klasach ekonomicznych premium bądź w starych klasach biznesowych. W małym zakresie rozkładają się nawet fotele klasy ekonomicznej w wielu liniach tradycyjnych. 

Skycouch 

Podniebne łóżka są z reguły przeznaczone dla podróżujących w klasach biznesowych. Wyjątek stanowi Skycouch linii Air New Zealand, która postanowiła przenieść łóżka z klasy biznesowej do ekonomicznej. 


Skycouch są dostępne na niektórych rejsach długodystansowych nowozelandzkiego przewoźnika. Po naciśnięciu specjalnego przycisku spod fotela wysuwa się wygodne podparcie, dzięki któremu fotele zamieniają się w ekonomiczne łóżko o długości 1,55 m oraz szerokości 74 cm.

Za tę atrakcję trzeba oczywiście odpowiednio zapłacić. Ceny za przelot w klasie Skycoach są średnio o 600 dolarów wyższe niż w zwykłej klasie ekonomicznej. Jednak jest to wciąż tańsze od lotu w klasie ekonomicznej premium czy w klasie biznesowej.

Co ciekawe, Air New Zealand opatentowało swój produkt, w związku z czym szybko nie zobaczymy czegoś podobnego w samolotach innych przewoźników. 

Łóżka 

Po łóżku ekonomicznym przyszła kolej na prawdziwe sypialnie dostępne w klasie biznes. Wszystko zaczęło się od British Airways, która dokonała rewolucji w wyglądzie i standardzie klasy biznesowej. Wprowadzone w latach dziewięćdziesiątych podniebne łóżka zastąpiły wcześniej używane rozkładane fotele. Rozkładające się do pozycji leżącej komfortowe fotele z biegiem stały się symbolem lotniczego segmentu premium. 

Dziś takie łóżka w klasach biznesowych na rejsach długodystansowych oferuje większość linii lotniczych. Natomiast szersze, wygodne podniebne łóżka z funkcjami masażu i innymi udogodnieniami zazwyczaj goszczą głównie w kabinach pierwszej klasy.

O krok dalej poszła linia Etihad Airways, która podzieliła swój apartament Residence na część dzienną oraz nocną i przeniosła na pokład prawdziwe łóżko. 

Podniebne kabiny 

To kolejny element, bez którego trudno byłoby wyobrazić sobie klasę pierwszą, a w niektórych liniach nawet biznesową. Pierwsze kabiny zostały wprowadzone przez British Airways w połowie lat dziewięćdziesiątych. Do dzisiaj większość z nich zmieniła się w luksusowe podniebne apartamenty. 

System automatycznego sterowania fotelem i funkcjami masażu, minibarek, przeróżne schowki, imponujących rozmiarów telewizory z systemem rozrywki to tylko niektóre z cech dzisiejszych podniebnych kabin. 

Dzięki nim podróżujący na długich dystansach mogą dotrzeć do celu swojej podróży zrelaksowani i wypoczęci. To co kiedyś było domeną pierwszej klasy, dziś powoli wchodzi do klasy biznesowej.

Bar na pokładzie 

Wbrew pozorom to wcale nie jest nowość. Pierwsze sale spotkań na pokładzie samolotów pojawiły się wraz z wejściem boeingów B747 do użytku we flotach linii Braniff oraz Pan Am. Mieściły się na górnym pokładzie, który pierwotnie miał służyć jako pomieszczenie socjalne dla załogi. 

Dziś podniebne bary są urządzane w wielu samolotach. To przestrzeń, w której podróżni klasy biznesowej i pierwszej mogą spokojnie porozmawiać, napić się drinków, zjeść przekąski czy po prostu rozprostować nogi. 

Prysznice w samolocie 

Dla wielu osób to wciąż niewyobrażalne. To rzadko spotykana innowacja. Wizyta w salonie kąpielowym o powierzchni większej niż przeciętna nowojorska łazienka to doskonały sposób na odświeżenie się w trakcie długiej podróży. Oferujący ten luksus przewoźnicy najczęściej nie skąpią też na dodatki i oferują kosmetyki od najlepszych producentów.

Prysznic na pokładzie rejsowego samolotu to przeniesienie standardów prywatnych odrzutowców i oznaka największego prestiżu. Dzięki postępowi technicznemu podniebne prysznice stają się nieco powszechniejsze, choć wciąż są trudno dostępne i kosztowne. Ten produkt jest zarezerwowany tylko dla pasażerów pierwszej klasy. 

Z reguły pasażerowie mają możliwość odbycia jednej trwającej do pięciu minut kąpieli w wydzielonym dla pierwszej klasy podniebnym spa. O krok dalej posunęła się linia Etihad Airways, która korzystającym z apartamentu Residence przygotowała pokój kąpielowy jako dodatek do salonu dziennego i sypialni.

Ze względu na wysokie koszty eksploatacji tego systemu oraz niewielką ilość miejsca, które mogłoby zostać przeznaczone na salony kąpielowe, prawdopodobnie nie doczekamy się pryszniców dla pasażerów klasy biznesowej. 

fot. Emirates, Airbus, Virgin Atlantic Airways, Air New Zealand, Singapore Airlines, Etihad Airways



gość_470d7 - Profil
gość_470d7
  
Jaki jest wynik trzy pomnożone przez 3?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy