×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Część znaleziona na Reunionie pochodzi z B777


Władze Malezji oficjalnie potwierdziły, że znaleziona na plaży na wyspie Reunion część samolotu pochodzi z boeinga 777. Na razie nie potwierdzono jeszcze, że to fragment zaginionego samolotu wykonującego rejs MH370.


W ubiegłym tygodniu na plaży na wyspie Reunion, położonej ok. 700 km na wschód od Madagaskaru na Oceanie Indyjskim, znaleziono fragment klapy samolotu. Badania potwierdziły, że jest to element samolotu typu boeing 777. 

Potwierdzenie to znacznie zwiększa prawdopodobieństwo, że cześć pochodzi z boeinga Malaysia Airlines, który w marcu 2014 r. zaginął podczas lotu MH370 z Kuala Lumpur do Pekinu. Najbardziej prawdopodobna hipoteza dotycząca tego rejsu zakłada, że samolot rozbił się w południowym Oceanie Indyjskim - to jedyny samolot tego typu, który uległ katastrofie nad wodą. Dlatego odnaleziona klapa niemal na pewno pochodzi z tej maszyny. 

Eksperci podkreślają, że przez 16 miesięcy od katastrofy prądy oceaniczne mogły znieść klapę na Reunion mimo tego, że wyspa leży ok. 4-5 tys. km od miejsca, w którym prawdopodobnie rozbił się malezyjski boeing.

Odnaleziona część jest obecnie badana w laboratorium w Tuluzie. Nie wiadomo, czy śledczy będą w stanie dowiedzieć się czegoś o przebiegu katastrofy na podstawie tego elementu, ale stan klapy może dać wskazówki dotyczące m.in. tego, czy samolot rozpadł się dopiero podczas uderzenia w wodę czy w powietrzu. 

To pierwsza i jak do tej pory jedyna część samolotu, który ponad rok temu w tajemniczy sposób i z niewyjaśnionych powodów zboczył z kursu i zniknął z radarów. 

W mediach pojawiły się doniesienia, że na wyspie Reunion już wcześniej mieszkańcy znajdowali części (mowa m.in. o fotelu i czajniku), ale nie są one w żaden sposób potwierdzone. 

Klapa jest elementem wypełnionym pustymi przestrzeniami, co zwiększa jej wyporność w wodzie i tym samym umożliwia zniesienie na dalsze odległości. Najważniejsze dla wyjaśnienia katastrofy rejestratory lotu są ciężkie i opadają na dno.

Australijskie służby, które prowadzą i współfinansują poszukiwanie wraku samolotu w oceanie, poinformowały, że jeśli do końca 2015 r. nie natrafią na żadne poszlaki, przerwą akcję. 


Reklama


Booking.com
gość_d0c2e - Profil
gość_d0c2e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie