×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Wielka Brytania wprowadza "kodeks dronowy"


W reakcji na coraz częstsze niebezpieczne sytuacje związane ze zbliżeniem się dronów do samolotów wykonujących manewr lądowania, Wielka Brytania wprowadziła "kodeks dronowy". Jest to jednak wyłącznie zbiór już istniejących przepisów.


Opublikowany przez brytyjski urząd lotnictwa cywilnego (CAA) kodeks ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa poprzez przypomnienie pilotom bezzałogowców o ich obowiązkach. 

Zgodnie z brytyjskim prawem kierujący dronem musi cały czas mieć go w zasięgu wzroku i nie może odlecieć nim na dalej niż 500 m. Nie wolno także wznosić się bezzałogowcem na wysokość ponad 122 metrów. Zakazane jest latanie w pobliżu lotnisk, a dodatkowe ograniczenia dotyczą dronów wyposażonych w kamerę lub aparat fotograficzny.

Przepisy, które CAA opracowała razem z NATS (brytyjskim odpowiednikiem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej) i związkiem zawodowym pilotów BALPA nie mają jednak nowej mocy prawnej. Nadal jest je bardzo trudno egzekwować. 

CAA opublikowała kodeks zaledwie dwa dni po incydencie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Piloci embraera 195 Lufthansy zaobserwowali drona w przestrzeni kontrolowanej lotniska w osi pasa, ok. 100 metrów od samolotu, co spowodowało konieczność zmiany kierunku lądowań ponad 20 samolotów. 

Do jeszcze bardziej niebezpiecznej sytuacji doszło w lipcu ubiegłego roku na lotnisku Heathrow. Lądujący na pasie 9L airbus A320, znajdujący się na wysokości 700 stóp (213 metrów) przeleciał w odległości zaledwie 20 stóp (6 metrów) od niezidentyfikowanego drona. Od tego czasu CAA zanotowała jeszcze trzy inne niebezpieczne zbliżenia dronów do samolotów. 

W przypadku zderzenia z dronem samolot mógłby doznać poważnych uszkodzeń, które mogłyby łatwo doprowadzić do katastrofy lotniczej. 

Jesienią zbiór zasad dotyczących wykorzystywania samolotów bezzałogowych ma opublikować Komisja Europejska. Z władzami lotniczymi współpracują także niektórzy producentów dronów - trwają prace nad zainstalowaniem w nich tzw. geo-fencingu, czyli urządzenia opartego na systemie GPS, które nie pozwoli pilotom wlecieć w strefę zastrzeżoną.


Reklama


Booking.com
gość_a8872 - Profil
gość_a8872
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie