×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


5 pytań do... Pam Ann (Caroline Reid)


Z wszystkiego da się żartować - deklaruje w rozmowie z Pasazer.com Pam Ann, najsłynniejsza stewardessa świata. Australijska komediantka wystąpi w listopadzie w Warszawie, a Pasazer.com objął wydarzenia patronatem medialnym.


Pam Ann to postać wykreowana przez australijską artystkę Caroline Reid. W specyficzny, ale zabawny i lubiany sposób komediantka tworzy postać stewardessy, która nabija się nie tylko z linii lotniczych i pasażerów, ale też wykorzystuje ten pretekst do żartów na inne tematy. 



Pam wystąpi w Warszawie 2 i 3 listopada w Teatrze Capitol przy ul. Marszałkowskiej. Pasazer.com jest patronem medialnym wydarzenia. Bilety w cenie 130 zł są już niemal całkowicie wyprzedane. 

Pasazer.com: Jesteś chyba jedyną artystką specjalizującą się w humorze lotniczym. Skąd ten wybór?

Pam Ann: Przez butelkę wódki i miłość do wszystkiego, co związane z kulturą jet set z lat 60. i 70. 

Pasazer.com: Pamiętasz swoje pierwsze skecze albo ich tematykę?

Pam Ann: Występowałam kiedyś na stałe w australijskim programie komediowym o nazwie "Full Frontal", a jeden z moich skeczów to była właśnie postać Pam Ann w /Con Air movie spoof/. Inna postać, którą tworzyłam na żywo, była dziewczyna z klubu o imieniu Tragina, co pochodziło od "tragicznej". Skecz opowiadał o 24-godzinnym pobycie w klubie na ecstasy. 

Pasazer.com: Czy jest coś, z czego nigdy byś nie zażartowała?

Pam Ann: Nie, z wszystkiego da się żartować. O ile masz własny punkt widzenia i własną opinię, to czasem nawet z najbardziej tragicznymi wydarzeniami najlepiej można sobie poradzić śmiechem. Tragedia to komedia, tak mówił już Szekspir. 

Pasazer.com: Gdzie znajdujesz natchnienie? Podczas własnych lotów?

Pam Ann: To moje własne doświadczenia podróżne, obserwacje, ludzie, których spotykam, miejsca i kultury. 


Pasazer.com: Czy załogi rozpoznają cię, gdy latasz prywatnie? Jak reagują?

Pam Ann: Akurat w następnym tygodniu lecę linią Net Jets, prywatnym odrzutowcem z Londynu do Mykonos. Prezes Net Jets przysłał mi maila o treści "Sweet Jesus!". Myślę, że chciał w ten sposób zabawnie powiedzieć "pomóż nam". Nie mogę się doczekać lotu Net Jets, jeszcze nigdy nie leciałam prywatnym odrzutowem. Lepiej, żeby tego nie sp***dolili!

Pasazer.com: Nie ma wielu osób, które miałyby podobny typ humoru i show jak ty. Kto jest dla ciebie wzorem?

Pam Ann: Joan Rivers, niech odpoczywa w pokoju, była moim punktem odniesienia, jak daleko można się posunąć. Teraz, gdy już jej nie ma, będę musiała radzić sobie sama, bo nikogo takiego już nie ma. Muszę zadbać o to, by przekraczać granicę jako hołd dla niej. Sandra Bernhard to kolejny z moich wzorów, także Sarah Silverman, Louis CK, Brad Loeke, John Roberts, Lady Bunny, M'onique, Richard Pryor, Billy Connelly, Eddie Izzard, Bridget Everett, Justin 'Viv' Bond i Bianca Del Rio. Wszyscy sa nieustraszonymi komikami. 

Pasazer.com: W jaki sposób docierasz do tych widzów, którzy nie mają pojęcia o lotnictwie?

Pam Ann: Nie mówię tylko o lotnictwie, ale też o kraju, w którym jestem, ludziach na widowni. Lotnictwo to bardziej pretekst. Świat Pam Ann jest w tej chwili dużo szerszy niż tylko podróże lotnicze. 

Pasazer.com: Występujesz na całym świecie - gdzie jest najlepiej? Jak ludzie odbierają twoje żarty w różnych częściach świata?

Pam Ann: Polska jest jednym z moich ulubionych miejsc do występowania. Warszawa to wspaniałe miasto z ciepłymi, przyjaznymi ludźmi i pysznym jedzeniem. Gdy przyleciałam na lotnisko im. Chopina w Warszawie, wysoki i duży oficer służby celnej podszedł do mnie i zapytał, czy jestem Pam Ann. Prawie umarłam, bo byłam pewna, że mam kłopoty! Nie miałam pojęcia, że ktokolwiek mnie tu rozpozna. Był tak uroczy, że oderwał własną plakietkę i podarował mi ją. Nadal wszędzie ją z sobą wożę na szczęście. Zaprosiłam go wraz z żoną na mój show i przyszli, co uczyniło ten wieczór specjalnym. Uwielbiam występować w nowych krajach, spotykać nowe publiczności, to najlepsze uczucie. Paryż tez należy do moich ulubionych miejsc. 


Pasazer.com: Wystąpiłaś też w reklamach linii lotniczych - jak bardzo różni się od twoich normalnych występów, w których nabijasz się z linii?

Pam Ann: Nigdy nie da się wszystkich zadowolić. Wydaje mi się, że występowanie dla linii lotniczych jest trudniejsze, bo niektóre łatwo się obrażają, szczególnie te bardziej konserwatywne jak Air China czy Garuda. Największa magia dzieje się, gdy występuje dla fanów i nic tego nie pokona. 

Pasazer.com: Które linie są twoimi ulubionymi - do latania lub jako temat żartów?

Pam Ann: Zawsze wybieram loty British Airways na trasach długodystansowych i transatlantyckich, bo czuje się na pokładach BA jak w domu, kocham brytyjskość. Moja mama jest Brytyjką, może to ma z tym coś wspólnego. Liczy się ogólne wrażenie, a niekoniecznie złoto i prywatne kabiny, które oferuje Emirates. Dla mnie, by lot był dobry, liczy się też załoga, która pracuje dla tej linii przez długie lata. Jeśli chodzi o żarty, to coż, w tej chwili na widelcu jest Malaysia Airlines. Każda linia, która akurat jest w newsach, może być tematem żartów. Moją ulubioną linią do żartów jest chyba Air France, głównie dlatego, bym mogła wymawiać francuskie nazwy po angielsku z okropnym akcentem. 

Pasazer.com: Dzięki za wywiad i do zobaczenia w Polsce w listopadzie!

Pam Ann: Merci beaucoup! Kocham cię, Poland!



Rozmawiał Dominik Sipiński
fot: Pam Ann


Reklama


Booking.com
gość_161cc - Profil
gość_161cc
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie