×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Adrią z Łodzi do Monachium



Adria Airways zastąpiła SAS w roli przewoźnika tradycyjnego na łódzkim lotnisku. Nietypowe połączenie słoweńskiej linii to dla tego miasta okno na świat. Krótkie, zaledwie godzinne rejsy są szczególnie ważne dla biznesmenów. W maju połączenie przetestował reporter Pasazer.com, Tomasz Wyszyński. 

Od początku sezonu letniego (30.03) słoweńskie linie lotnicze Adria Airways oferują codzienne (oprócz sobót) loty z Łodzi do Monachium. Tam pasażerowie mogą na jednym bilecie przesiąść się na wiele innych połączeń z bogatej siatki przewoźników zrzeszonych w sojuszu Star Alliance. To dzięki Lufthansie, która ma podpisaną umowę code share z Adria Airways na połączenie Łódź-Monachium.

Lecimy lotem LH6913/JP152 który odlatuje z Łodzi o godz. 10:35. Na łódzkim lotnisku jesteśmy ok. godz 9:00. Mamy wystarczająco dużo czasu, żeby spokojnie odprawić się na lot do Monachium.



Ruch na lotnisku nie jest duży, bo Łódź od półtora roku nieprzerwanie notuje spadki liczby pasażerów.



Po kontroli bezpieczeństwa udajemy się do hali odlotów na poziomie 0. Na całym lotnisku widoczne są tablice szczegółowo informujące o nowym połączeniu do Monachium oraz możliwości lotów dalej w świat m.in Lufthansą z Monachium.





Po otwarciu bramki nr 5 udajemy się do samolotu.



Samolot, który operuje na trasie Łodź-Monachium to Bombardier CRJ900 zabierający na pokład 86 pasażerów. Adria Airways posiada obecnie we flocie 12 samolotów: 3 Bombardiery CRJ200, 4 CRJ900, 2 CRJ900 NextGen, 2 Airbusy A319 oraz 1 A320. W najbliższych dwóch latach linia wycofa wszystkie Bombardiery CRJ200 i zastąpi je nowymi i większymi maszynami CRJ w wersji -900 NextGen. Przewoźnik nie wyklucza także leasingu kolejnych Airbusów A320.



Dziś do Monachium z lodzi leci ok. 30 pasażerów. Jak informują władze lotniska, liczba pasażerów systematycznie rośnie. 



Ostatnie spojrzenie na dawny terminal 1 oraz niebieskie budynki LCJ Cargo i możemy startować.



Po osiągnięciu wysokości przelotowej (ok. 11 tys. metrów) personel pokładowy rozpoczyna poczęstunek. Od pewnego czasu Adria prowadzi tylko płatny serwis pokładowy "Sky shop".





Za zestaw kawa i muffin musimy zapłacić 3,5 euro.



Lot przebiega spokojnie, wewnątrz maszyny jest cicho, wygodnie i czysto. Komfort podróży jest naprawdę wysoki.



Po około godzinnym locie lądujemy w Monachium.





Monachijskie lotnisko to drugie po Frankfurcie największe w Niemczech. W 2013 roku obsłużyło 39 mln pasażerów. 


Munich Airport z widokiem na panoramę Alp

Po wyjściu z samolotu, przed udaniem się do autobusu możemy odebrać nasz bagaż podręczny.



Autobus podwozi nas z samolotu do terminala.





Jeżeli mamy sporo czasu, żeby przesiąść się dalszy lot możemy skorzystać z Napcab, czyli jednej z kabin, gdzie za 15 euro na godzinę możemy zaznać prywatności. Dostępne jest łóżko, regulacja oświetlenia, muzyki, możemy popracować przy stoliku z bezpłatnym dostępem do internetu. Minimalny czas jaki możemy wykupić to 2 godziny.



Koncepcja kabiny Napcab została stworzona przez monachijskich studentów, następnie we współpracy z lotniskiem projekt wykonano i uruchomiono. Kabiny są ulokowane w Terminalu 2, jedna para w strefie Shengen, a druga na poziomie non-Shengen. 



W hali terminala dla pasażerów dostępna jest bezpłatna kawa i herbata.



Do bezpłatnej kawy, jest też bezpłatna prasa.



Również bezpłatna strefa relaksu z miejscem do leżenia, oglądania telewizji oraz bezpłatnego korzystania z internetu.





Jeżeli potrzebujemy pomocy lub jakiejkolwiek informacji informacji, wystarczy w jednym z 6 InfoGate nacisnąć przycisk i natychmiast połączymy się z osobą z obsługi. Wideokonferencja jest prowadzona na żywo, do pomocy zostaje nam przydzielona losowy pracownik lotniska, który w danym momencie jest wolny.



Wychodząc na dziedziniec lotniska, możemy podziwiać architekturę m.in. cześć biurową oraz hotelowa portu.



W dzień naszego pobytu na lotnisku dziedziniec był pusty, ale co pewien czas mają tu miejsce ciekawe wydarzenia, wyjątkowe jak na lotnisko.



Zimową porą możemy skorzystać z lodowiska, a od listopada do stycznia zrobić zakupy na jarmarku bożonarodzeniowym.



Dziedziniec portu to też miejsce rozgrywek tenisa ziemnego...



oraz zawodów surfingowych.



Na terminalu 2 umieszczona została ogromna grafika samolotu Lufthansy, która daje wrażenie że terminal, to hangar w którym stoi samolot.



W lotniskowej restauracji Airbräu możemy zjeść tradycyjne bawarskie dania i skosztować piwa warzonego w lotniskowym browarze. Przy stolikach restauracji na dziedzińcu lotniska przewidziano miejsce nawet dla 600 gości. Z ogródka piwnego możemy korzystać od maja do października.



W browarze lotniskowym wytwarza się 8 rodzajów piwa. W głównej części restauracji ok. 300 gości jednocześnie przy stolikach może obserwować proces warzenia piwa.



Na darmowym tarasie widokowym jest dużo miejsca. Jest on wynajmowany np. na imprezy integracyjne lub różne spotkania.



W drogę powrotną lotem do Łodzi możemy udać się dopiero kolejnego dnia, gdyż na razie łódzkie lotnisko ma tylko jedno połączenie dziennie z Monachium. Tego samego dnia możemy wrócić lotem popołudniowym lub wieczornym np. Lufthansy do Warszawy.

Na tablicy odlotów znajdujemy Łódź - lot obsługiwany przez Adria Airways odbywa się na zasadzie umowy code share z Lufthansą. Patrząc na tablice odlotów możemy zobaczyć bogatą ofertę monachijskiego lotniska. W sezonie letnim 2014 lotnisko w Monachium oferuje loty do 229 destynacji do 63 krajów na całym świecie, z czego 17 to kierunki krajowe na terenie Niemiec, 167 średnio-dystansowe praz 45 międzykontynentalne. 



Odprawa check in Lufthansy.





Lotnisko oferuje sporo atrakcji dla najmłodszych pasażerów. Tuz przy gate'ach nasze pociechy też mają swoje miejsce zabaw.



Przez rękaw udajemy się do autobusu z oznaczeniem naszego lotu.



W samolocie trwa sprzątanie, wiec chwilę musimy zaczekać w autobusie.



Uśmiechnięty personel pokładowy Adrii wita nas sympatycznie na pokładzie.



Jeśli chodzi o komfort podróży Bombardierem CRJ900 należy jeszcze wspomnieć o sporej ilości miejsca na nogi (przy moim wzroście 176 cm)



Jeszcze więcej miejsca mamy, gdy siedzimy przy wyjściach bezpieczeństwa.



Po miłym godzinnym locie lądujemy w Łodzi i udajemy się do terminala.





Tomasz Wyszyński
Fot. Tomasz Wyszyński, Munich Airport



gość_5808b - Profil
gość_5808b
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie