×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Malezja ujawnia dane satelitarne MH370



Władze Malezji udostępniły w internecie dane satelitarne dotyczące przebiegu lotu MH370, który 8 marca zniknął z radarów i prawdopodobnie rozbił się na południowym Oceanie Indyjskim. Ujawnienie danych to reakcja na krytykę ze strony rodzin pasażerów rejsu. 

Dane zostały odebrane przez satelitę należącego do brytyjskiej firmy Inmarsat. Są one dostępne publicznie w formacie pdf

Satelita odbierał od Boeinga 777 wykonującego rejs MH370 tzw. pingi, czyli sygnały, że maszyna wciąż leci, a silniki są sprawne. Dane nie zawierają dokładnej lokalizacji, a jedynie czas opóźnienia sygnału, na podstawie którego można określić przybliżone położenie. 


Godziny czasu polskiego, dane na podstawie "Wall Street Journal" i Australian Maritime Safety Bureau

Rejs MH370 wystartował z Kuala Lumpur w kierunku Pekinu 8 marca o godz. 0:41 czasu lokalnego. 40 minut później nad Morzem Południowochińskim urwał się kontakt z załogą samolotu, a maszyna zniknęła z radarów cywilnych. Prawdopodobnie ok. 2:40 samolot został zarejestrowany na radarach wojskowych. 

Satelitarne pingi były jednak nadawane do 8:11 czasu lokalnego. Ten czas odpowiada mniej więcej maksymalnej możliwej długości lotu z ilością paliwa, która była zatankowana do MH370. Na podstawie danych satelitarnych ustalono, że ostatnie pingi pochodziły z rejonu południowego Oceanu Indyjskiego, ok. 2000-2500 km na południowy-zachód od Perth w Australii. 

Boeing 777-200 9M-MRO w Paryżu-CDG

To właśnie tam koncentrują się poszukiwania samolotu. Czarne skrzynki po 30 dniach od prawdopodobnej katastrofy przestały wysyłać sygnały akustyczne. Pomimo początkowej nadziei, wciąż nie udało się ich znaleźć. 

Władze Malezji podkreślają, że dane Inmarsat to nie jedyny trop. Analiza brytyjskiej firmy została jednak potwierdzona m.in. przez brytyjskie, chińskie i australijskie organy zajmujące się wyjaśnianiem katastrof lotniczych. 

Rodziny pasażerów zaginionego samolotu od dawna krytykują władze Malezji za sposób prowadzenia poszukiwań. Apelowały o ujawnienie danych, by można było je poddać niezależnej analizie.

Nikt nie wie, jak długo mogą jeszcze potrwać poszukiwania. Australia, która kontroluje wody terytorialne w miejscu, gdzie mógł rozbić się malezyjski Boeing, zarezerwowała już równowartość ponad 250 mln zł na kolejne dwa lata.

Dominik Sipinski
fot. Piotr Bożyk


Reklama


Booking.com
gość_d0c2e - Profil
gość_d0c2e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie