Raphal (2008-09-03/11:19:07) |
          | (10/10) |
(+) Leciałem LaudaAir należącą do Austrian Airlines Group. Bez zarzutu. Najlepszy catring, jaki kiedykolwiek jadłem, upominek dla dziecka, wyświetlana trasa przelotu, prędkość, itd. Wielki wybór czasopism, w tym kolorowych magazynów. Alkohol, dla chętnych, gratis. |
|
jan (2008-08-07/10:34:46) |
          | (10/10) |
(+) leciałem warszawa zurich tripolis i z powrotem. super linia. obsługa extra. jedzenie dobre bez uwag |
(-) to jedne z lepszych linii jakimi latałem
|
Adam Zeblowski (2008-06-12/07:35:59) |
  | (2/10) |
|
(-) obleśne mundury i wystrój wnętrza kabiny , samoloty turośmigłowe (DH8) na trasie WAW-VIE , catering nieciekawy , natrasie do VIE nie mają się co nawet prównywać do LOTu , straciłem w VIE połączenie do BUD , już drugi raz , nic mnie już nie podkusi do lotów z przesiadkami , szczególnie z OS
|
jacek k. (2008-04-14/17:16:22) |
          | (10/10) |
(+) bardzo mila obsluga, nowe A321 na stosunkowo krotkich trasach europejskich (VIE-BEG), dobre jedzenie, cieple pieczywo do kazdego posilku |
|
Roman S. (2008-01-31/19:11:27) |
   | (3/10) |
|
(-) Koszmarnie drogie bilety. Koszmarny narodowy kolor ubrań stewardess. Wściekle czerwony. Czy oni nie mają doradców od wizerunku ? Pantofle czerwone, pończochy czerwone, apaszka czerwona i wszystko w najgorszym odcieniu czerwieni. Ta czerwień przypomina mi jasną krwe t ętniczą. Niedobrze się robi jak sie patrzy na tak niegustownie ubrany personel lotniskowy i pokładowy. Jedzenie do bani. Lepsze jest w LOT.
|
Marcin (2007-12-23/23:06:58) |
        | (8/10) |
(+) Dobra, nowa flota oraz punktualność |
(-) Wycofanie połączenia na trasie Poznań - Wiedeń
|
Krzysztof Dragan (2007-11-26/12:53:30) |
         | (9/10) |
(+) Bardzo dobra obsługa, świetne jedzenie, przyloty punktualne a nawet przed czasem. Powyższe atuty i ocena na podstawie powrotnego lotu na trasie W-wa - Wiedeń - Bangkok w listopadzie 2007 r. |
|
krzysztof sutor (2007-11-16/09:24:47) |
         | (9/10) |
(+) lecialem OS chyba z 8 razy, zarówno w Y jak i w C klasie, jestem z nich bardzo zadowolony, zawsze mila obsługa, doskonały serwis, nowe samoloty dobrze utrzymane, lotnisko w Wiedniu jest mile i przyjazne, samoloty zawsze na czas. Zawsze chetnie wybrałbym sie z nimi w podróż |
(-) Jedynym minusem moze byc trudno dostępna w miare niska cena. Prawdopodobnie do sprzedazy tanich taryf przeznaczaja mało miejsc, ale czasem warto zaplacic wiecej i miec pewnosc i komfort lotu
|
Krakus (2007-04-27/23:23:18) |
|
|
(-) Nie miła obsluga.Na linii Vienna-Baku fatalne jedzenie,fatalne ATRi i straszna wysoka cena.Widzialem i sluszalem kazdym razem jak wszyscy nazekali na jedzenie.Latalem na tej linii 6-7 razy do roku do Baku,ale zmienilem na mila Czeskich linii lotniczych.Ale od tego roku nie lataja,to wole latac Aeroflotem.
|
Piotrek (2007-04-21/14:55:31) |
|
(+) Miłe panie w biurze w Warszawie. Samolot, którym leciałem był nowy (chyba). |
(-) Z takim nieprofesjonlizmem, bałaganem i syfem to się jeszcze nie spotkałem. No ludzie !!! Kupiłem miejsce do Nowego Jorku w klasie biznes, a dwa dni przed odlotem pani z biura w Warszawie zadzwoniła do mnie, że niestety ale w moim rejsie klasy Biznes nie będzie i ma dla mnie trzy propozycje: całkowity zwrot kosztów biletu, zwrot różnicy między biznes-economy lub przelot w klasie Biznes in economy. Wybrałem to drugie i jeszcze tego samego dnia różnica była na moim koncie. Dobrze lecę klasą ekonomiczną. Z Warszawy wylecieliśmy jakimś starym turbośmigłowcem, no ale da się przeżyć. Do Wiednia dolecieliśmy punktualnie. Już w hali transytowej zaczęły się problemy. Nikt nie wiedział gdzie jest samolot na mój dlaszy rejs, ani to informacja lotniska, ani stewardessy, ani ludzie z Austrian. W końcu jakaś czeszka mi powiedziała (pasażerka). Dobra więc podchodzę do bramki, a tam szefowa pokładu kłóci się ze mną że to nie karta pokładowa na ich samolot (była to karta z Warszawy LOT Ground Services), ale w końcu ktoś inny tej pani to wwytłumaczył i zostałem wpuszczony na pokład. Znalazłem swoje miejsce i usiadłem. Już na wstępie dało się zauważyć totalne bezguście: stewardessy miały identyczne uniformy jakie noszą w sieci sklepów Biedronka (z tym, że bez loga Austrian) czerwone pantofelki z jakimś kwiatkiem i jakiś beret na głowie (wszystko we wściekło-czerwonym kolorze). Sam wystrój samolotu to jakaś porażka - paskudnie zielone fotele z zagłówkami czerwonymi, zielonymi i chyba żółtymi aż oczy bolały, a na dodatek przy boardingu grała idiotyczna muzyczka w głośnikach. Natomiast wyposażenie samolotu zostawiało wiele do życzenia: brak telewizorów, gazety tylko austriaickie, a słuchawki do bardzo ubogiego kanału muzycznego były takie, że jak się trochę głośniej muzykę w nich puściło wszyscy do okoła słyszeli czego sie słucha. Jedzenie, tyle co LOT daje na rejsach do Niemiec, a potem pakowali ludzi jakimiś chipsami, pączkami, ciastkami i precelkami. Obsługa pokładowa: ehhh więcej męzczyzn niż kobiet. Wszyscy z pozoru mili, ale wyszło szydło z worka: obrażeni i wściekli, że muszą obsługiwać. W dodatku mały odstęp między fotelami a przy zapełnieniu 90% była istna rzeź szczególnie jeśli brać pod uwagę, to że w liniach Austrian nigdy nie słyszano o czymś takim jak klimatyzacja.
| |