Centralwings: In memoriam
 Marcin Jędrzejczak 2009-05-30 21:07 (4340)

 
    

Linie lotnicze Centralwings przestają istnieć. Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT podjął decyzję o likwidacji przewoźnika i rozwiązaniu spółki noszącej formalnie nazwę "Nowy Przewoźnik". Spółka od 2004 roku świadczyła usługi w formule low-cost, wykonując również rejsy czarterowe. W sierpniu 2008 zawiesiła wszystkie regularne loty i od 30 września 2008 samoloty Centralwings latały tylko na trasach czarterowych oraz w formule ACMI, czyli leasingu samolotów wraz z załogami.

Redakcja Pasazer.com obleciała maszyny Centralwings kursujące w czarterowej formule. Odwiedziliśmy trasę z Warszawy do Egiptu, lądując na lotnisku w Taba. Po tygodniu wróciliśmy z Synaju do Polski. Choć stało się to na przełomie 2008/09, to tym "Oblatywaczem" chcielibyśmy pożegnać polską linię i oddać hołd prawie pięciu sezonom obecności Centralwings na polskim niebie.


Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina w Warszawie powitał nas tłumem pasażerów oczekujących na czarterowe rejsy, których w okresie świątecznym odlatywało całkiem sporo.


Rejsy Centralwings odprawiane były w części T1 Terminala Międzynarodowego.


Odprawa rozpoczęła się na 2,5 godziny przez rozkładową godziną odlotu. Szybko ustawiły się długie kolejki do dwóch stanowisk, przy których pasażerowie nadawali do 18 kg bagażu i otrzymywali karty pokładowe. Mimo dużej ilości podróżnych, proces przebiegł bardzo sprawnie.


Pasażerowie samolotu czarterowego to uczestnicy wycieczek wykupionych najczęściej u kilku touroperatorów. W naszym przypadku cały samolot wypełnili klienci biura podróży Alfa Star.


Zaopatrzeni w karty pokładowe wydane przez LOT Ground Services (agenta handlingowego obsługującego rejsy Grupy LOT, który niedawno złożył również wniosek o upadłość), udaliśmy się przez kontrolę bezpieczeństwa do strefy pasażerskiej warszawskiego lotniska. Skorzystaliśmy z przejścia w części T!, gdyż zapewniła ona nam bardzo szybką kontrolę.


Do rejsu pozostała jeszcze godzina, zajęliśmy się zatem zwiedzaniem strefy pasażerskiej Terminala Międzynarodowego. Obie części, T1 i T2, mają wspólną strefę, jednak strefa T2 jest nowocześniejsza i oferuje widok na płytę lotniska. Nasz rejs odlatywał z bramki A36 w strefie non-Schengen. Kontrola paszportowa była bardzo szybka i bezproblemowa. Zajęci tym, co dzieje się na lotnisku, do bramki zostaliśmy wezwani przez megafon.


Do samolotu pasażerów dowoziły lotniskowe autobusy. Procedura wpuszczania do maszyny odbyła się równie sprawnie, jak poprzednie.


Do Taby mieliśmy polecieć maszyną oznakowaną nową nazwą. Spółka podpisała bowiem długoterminowy kontrakt na obsługę ACMI dla libijskiej linii Nayzak Air Transport. Docelowo trzy Boeingi 737-400 miały wykonywać operacje z Trypolisu do Bengazi i do Dżiddy w Arabii Saudyjskiej.


"Projekt Libia" przekładany jednak był z tygodnia na tydzień, a maszyny Centralwings pomalowane w barwy libijskiej firmy... czekały na płycie warszawskiego lotniska bezczynnie. W końcu nigdy nie poleciały na libijskich trasach, a zaczęły latać na czarterach z Polski.


Samolot był praktycznie pełen. Przyjemnie było lecieć z zimnej Polski do gorącego Egiptu. Szkoda, że w dosyć ciasnych fotelach obitych wysłużonym materiałem. Lepiej było wybrać siedzenie w jednym z początkowych foteli, które zapewniały nieco więcej przestrzeni. Maszyny Centralwings wcześniej służyły do przelotów rejsowych LOTu, a w pierwszych rzędach znajdowała się klasa biznes zapewniająca większą przestrzeń na nogi.


W godzinę po starcie rozpoczęła się sprzedaż przekąsek i napojów. W naszej ocenie na pokładzie Centralwings był największy hit kulinarny wśród wszystkich przewoźników oferujących płatne posiłki: bagietka z pieczonym schabem. Rozchodziły się jak "świeże bułeczki".


My kupiliśmy "Zestaw dla Dwojga" wybierając owe kanapki. Szkoda, że cały zapas kanapek został wyprzedany w rejsie do Taby, gdyż oznaczało to, że dla pasażerów powracającym z Egiptu już nic nie pozostało.


Po czterogodzinnym rejsie dolecieliśmy do Egiptu. Zanim wyszliśmy z samolotu, na małą chwilkę odwiedziliśmy kokpit.


Do terminalu odwiózł nas również lotniskowy autobus.


Pasażerów obsługiwał egipski agent handlingowy. Na samolot oczekiwali już kolejni pasażerowie wracający do Polski.


Lotnisko w Tabie dysponuje małym terminalem położonym na płaskowyżu. Dookoła rozciąga się bezkresna pustynia. Piasek, piasek, piasek…


W hali przylotów tłum podróżnych kłębił się przed kontrolą paszportową otrzymując egipskie wizy i wypełniając formularze przylotowe.


Budynek terminal zobaczyliśmy ponownie po tygodniu pobytu na synajskim wybrzeżu Zatoki Akaba w Egipcie oraz Izraelu.


Tym razem oczekiwali pasażerowie dwóch rejsów czarterowych, naszego oraz do Francji. Mimo dużego tłumu w hali odlotów, odprawa biletowo-bagażowa przebiegła sprawnie i bardzo szybko znaleźliśmy się w strefie pasażerskiej po kontroli paszportowej. Mała hala wypełniona była doszczętnie przez oczekujących pasażerów, którzy mogli dokonać zakupów w sklepie wolnocłowym lub nabyć pamiątki i przekąski. Wszystko po horrendalnie wysokich cenach!


Oczekiwała na nas dokładnie ta sama maszyna, którą przybyliśmy do Egiptu. Wpuszczanie do samolotu nie obyło się bez chaosu typowego dla krajów tej strefy geograficznej, ale w samolocie znaleźliśmy się szybko…


Pożegnanie przez startem. Drzwi zostają zamknięte…


… i jesteśmy gotowi do powrotu do Polski.


Droga powrotna, trwająca również cztery godziny, przebiegła bardzo podobnie, jak podróż do Egiptu. Niestety, kanapek ze schabem już nie udało nam się dostać, mimo że siedzieliśmy w drugim rzędzie od przodu…


… zresztą za oknem właśnie zachodziło słońce, co sprawiło, że również my zapadliśmy w drzemkę. Okazało się, że w sen wieczny zapadł wkrótce przewoźnik, którym lecieliśmy.


Nie zobaczymy już nigdy owego charakterystycznego wizerunku wydrzyka atakującego z przestworzy. Przewoźnik, który miał stawić czoło innym niskokosztowym przewoźnikom w walce o miliony polskich klientów chcących latać za małe pieniądze, zostaje włączony do LOTu. Właściciel Centralwings uznał, że nie ma już po co utrzymywać linii, która praktycznie nie istnieje od pół roku. Koncepcja przetrzymania kryzysu w branży tanich przewoźników najpierw przez redukcję siatki połączeń, a potem przeniesienie działalności firmy na loty czarterowe, nie sprawdziła się.


Sprawdziło się za to coś innego. Ówczesnego gorącego lata 2005 roku mogliśmy "wyciągnąć nogi z Centralwings". To hasło reklamowe przewoźnika w dosyć nietypowy sposób zachęcało do korzystania z jego usług. Po ostatnim rejsie przewoźnika, który odbył się 31 maja, pracownicy uczcili koniec linii poprzez utworzenie konduktu pogrzebowego na warszawskim lotnisku. Potem nastąpiło wystawienie trumny i oddanie ostatnich honorów. Złożenie do grobu i konsolacja odbyły się w pubie. Czyżby ta kampania reklamowa sprzed czterech lat okazała się paradoksalnie prorocza?

Historię polskiego przewoźnika latającego pod godłem czerwonego wydrzyka opisujemy w naszym raporcie.

Opisał: Marcin Jędrzejczak
Obfotografował: Mariusz Miśkiewicz




 Dodaj swój komentarz
 Nie ma możliwości komentowania artykułów starszych niż 31 dni!

 Ostatnie 10 komentarzy
 marian
 2009-06-27
 22:22:15
tak właśnie sprawdziłem oblatywacza i przeoczyłem gdzieś ten "odcinek" :) fajny, brawo! w tym miesiącu może jetair?
 stenus
 2009-06-12
 19:10:23
thacie: Pamiętamy, pamiętamy! Nawet lecieliśmy... :o)
 szot
 2009-06-12
 18:53:53
that: tak, aj owszem :)
 that
 2009-06-12
 18:50:41
Ja juz wrzucilem na galerie (czeka na akceptacje) swoje zdjecie z 737 w LOTowskich barwach, z malym napisem u gory "centralwings leased by" pamieta to ktos z Was??
 szot
 2009-06-12
 18:45:52
aynis: oj tak, C0 żyje w następnym wcieleniu ;) jedna maszyna czy dwie mają (nały) napis LOT Charters i małe słoneczko. Ale dobrze, że wydrzyka zostawili bo to ładne malowanie
 stenus
 2009-06-12
 17:55:33
disrodq: Tak tak, ten tekst tutaj też nie jest napisany przez "obiektywnego dziennikarza"... :o)
 aynis
 2009-06-12
 17:09:10
O tak, ostatnio będąc na Okęciu mogłam poobserwować dwie lądujące maszyny w barwach Centralwings.
 disorder
 2009-06-12
 16:47:36
Panie Marcinie! "Nie zobaczymy już nigdy owego charakterystycznego wizerunku wydrzyka atakującego z przestworzy" - owszem, zobaczymy wiele razy. Samoloty z charakterystycznym wydrzykiem latają teraz na czartery obsługiwane przez LOT i nawet napis Centralwings nie został zdrapany. Więc głowa do góry Panie Marcinie!
 stenus
 2009-06-07
 12:43:58
paulinobak: Wszystko fajnie, tylko aby tworzyć statystykę trzeba przynajmniej 15 próbek. Zatem dopiero po takiej ilości rejsów z CeZero byś mogła powiedzieć cokolwiek obiektywnego o tej linii. Dostarczanie bagażu akurat nie zależy od linii...
 paulinabak
 2009-06-07
 09:41:28
Ja niestety nie mam zbyt miłych wspomnień o Centralwings. Latam dużo innymi liniami. Miałam okazję raz lecieć CO, i o dziwo akurat ten jeden raz mój bagaż nie został dostarczony. To był pierwszy i ostatni raz, strasznie nieodpowiedzialny przewoźnik.
więcej wątków

 Inne materiały Oblatywacza
Enter Air: polska linia czarterowa 2010-08-12
Oblatywacz: Na wybory... Cessną! 2010-07-06
Pasazer.com z reprezentacją Polski! 2010-06-15
Z easyJet do Krakowa 2010-03-07
A380: Poznajemy samolot marzeń 2010-01-26
Podróże lotnicze made in China 2009-12-26
Oblatywacz: Berlin-Kraków z Air Berlin 2009-12-07
W przestworzach na pokładzie A380 2009-11-23
Jet Air okiem kamery Pasazer.com 2009-09-22
Embraer LOT-u gratką Air Show 2009 2009-09-04
Centralwings: In memoriam 2009-05-30
British Airways: World Traveller 2009-04-04
Terminal 5: Nowy dom British Airways 2009-03-15
Bajka o arabskiej linii lotniczej 2007-05-21
Sztokholmska alternatywa 2008-08-03

Informacje z Polski
LOT pierwszy, potem Wizz Air...
(02.09) Urząd Lotnictwa Cywilnego podsumował pierwsze półrocze w przewozach lotniczych. Polskie porty lotnicze obsłuży... dalej »
Finnair poszukuje testerów jakości
(02.09) Finnair rozpoczął poszukiwania czterech testerów jakości, niezależnych doradców, których zadaniem jest podróż... dalej »
LOT: Dreamliner jednak później
(02.09) O kilka tygodni Boeing może opóźnić dostawę pierwszych Dreamlinerów dla Polskich Linii Lotniczych LOT - poinf... dalej »
01.09 Air Berlin: Zimą sprzęt leci za darmo
31.08 Rada LOT akceptuje porozumienie
31.08 Mile za przeloty z Germanwings
30.08 LOT połączy Warszawę z Kairem
30.08 Więcej bagażu w Finnair
30.08 Po czynach Łódź poznamy?
28.08 Kup sobie logo... Centralwings
28.08 Przeminęło z... Norwegianem
27.08 Dreamliner: Opóźnień ciąg dalszy?
25.08 Oświadczenie LOTu w sprawie lot.com
Ostatnio na forum (tylko artykuły)