|
|
 Komunikat Centralwings w sprawie awaryjnego lądowania:
Dziś rano, samolot Boeing 737 linii Centralwings wykonujący rutynowy lot z Warszawy do Edynburga, zaraz po starcie został zmuszony z przyczyn technicznych do zawrócenia i wylądowania w Warszawie.
Załoga samolotu, w trosce o bezpieczeństwo pasażerów wykonała pełną sekwencję wymaganych czynności i procedur mających na celu zapewnienie bezpiecznego lądowania samolotu. Pilot wylądował, w asyście służb ratowniczych i straży pożarnej portu lotniczego Okęcie.
Przyczyną lądowania była nieprawidłowa sygnalizacja położenia podwozia.
Po bezpiecznym lądowaniu załoga stwierdziła, że w kabinie pasażerskiej pojawił się dym. W związku z tą sytuacją kapitan podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji pasażerów.
Podczas opuszczania samolotu przy użyciu trapów awaryjnych, już poza samolotem, dwie osoby doznały urazów stawu skokowego. Nikt nie doznał poważniejszych obrażeń, a wszyscy pasażerowie zostali otoczeni opieką medyczną i psychologiczną lekarzy specjalistów. Na podkreślenia zasługują profesjonalne działania załogi samolotu oraz służb ratunkowych i medycznych portu.
Pracownicy Centralwings przy współpracy z Portem Lotniczym zajęli się pasażerami, którzy zostali przewiezieni do terminalu, gdzie odebrali swoje bagaże oraz otrzymali ciepły posiłek i napoje. Większość pasażerów (103 osoby) zdecydowało się na kontynuowanie podróży innym samolotem linii Centralwings.
Przyczyny powstania usterki technicznej i pojawienia się dymu bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. |
|
| Nie ma możliwosci komentowania newsów starszych niż 31 dni! |
voy 2008-04-15 |
-->4tech: jasne że nie ma o co kruszyć kopii. Było - minęło. Wczoraj byłem wkurzony, dzisiaj chłodniej do tego podchodzę. Człowiek uczy się całe życie. Dzisiaj już robiłem BA:) Pozdrawiam wszystkich forumowiczów:) |
stenus 2008-04-15 |
4tech: To lepiej "przekazac" CeZero Sir Richardowi Bransonowi, on nawet z myszy potrafi zrobic idealny biznes. :o) hihih Mielibysmy "CentroVirgin". Swoja drroga Virgin Poland brzmialoby milo. :o) |
4tech 2008-04-15 |
MOJE propozycje dla LO w sprawie C0:
1.wchloniecie C0 przez LO( odpada biurakracja,itp)
2.zamkniecie lini i przyznanie sie do porazki
3.odcicie pepowiny i niech C0 radzi sobie samo.....
4.przekazanie marki np.:JetAir, lub komus innemu...(zart) |
mimis 2008-04-15 |
Co do dymu na pokładzie - jak twierdzi na niewymienianym tu forum pewien pilot 757 (z type rating na 737 również), zawiódł przełącznik "ziemia/powietrze" ("oleo switch"). To spowodowało że nie tylko nie można było schować podwozia, ale też chłodzenie "packów" klimatyzacyjnych nie przełączyło się na tryb "w powietrzu", przez co się przegrzały, i dym powstał z przegrzanego oleju. |
4tech 2008-04-15 |
panowie nie ma o co kruszyc kopi....C0 jest dzis takie jak kazdy widzi, gdybym pracowal w turystyce i od rana musialbym powiadamiac moich klientow o skasowanych lotach i wysluchiwac ich zali to szlag by mnie trafil, wiedz nie dziwie sie voy-owi ze tak reaguje...a swoja droga to chyba juz czas aby LO sie okreslilo co ma zamiar zrobic z C0: mam kilka propozycji..... |
stenus 2008-04-15 |
a proposito piffka, to pzreciez na pokladzie CeZeromozna dostac ladny "zestaw" 4 puszek piwa z dodatkiem chrupek. To jakbym zamowil, to obsluga by mi nie wydala ze wzgledu na "bezpieczenstwo lotu"? Piwo dla ludzi, mozna je wypic takze nad chmurami. |
voy 2008-04-15 |
Hejka, nie wiedziałem, że takie zainteresowanie wywoła mój post. Szczerze mówiąc byłem w Irlandii służbowo (bardzo wyczerpująca podróż trwająca 8 dni) i nie docierały do mnie newsy z Polski. A co do zainteresowania alkoholem niektórych osób śpiesze wyjaśnić: praktycznie podczas każdego reju zamawiam sobie piwko lub dwa - chyba że zaraz po lądowaniu mam spotkanie. Przeżyłem kilkaset rejsów - nigdy nie "przegiąłem", nie piję do nieprzytomności czy do etapu "bełkotania" Duży chłopiec jestem, tak jak większość tutaj piszacych osób i trochę dziwi mnie komentarz "Niektórzy nawet na wysokościach nie mogą się bez niego obejść.". Dzisiaj już się wyspałem i trochę mniej emocjonalnie podchodzę do sprawy. Mimo wszystko bedę się starał nie rezerwować C0 dla swoich Klientów... pozdrawiam. |
andrzej500 2008-04-15 |
stenus: ale to nie do końca tak, klienci już "od drzwi" mówią proszę bilet do X, ale nie Centralwingsem i tu padają opisy problemów, opóźniony lot, skasowany lot itp, teraz klient Biur Podróży to świadomy klient, on wie co lata i za ile (często przychodzi z gotową rozpiską zrobioną w domu) i agent nie ma wielkiego wpływu na wybór linii, to w większości klient decyduje czym chce lecieć |
stenus 2008-04-15 |
Swoja droga to dosyc ciekawe, ale nigdy nie mialem problemow z CeZero i z FRanca typu wielogodzinne opoznienia, odwolania, etc. Nie kusic losu? hihih |
stenus 2008-04-15 |
"Jako właściciel biura podróży, który robi kilka tysięcy rezerwacji rocznie, z czego "trochę" do GB i Irlandii przesyłam jutro wszystkim moim pracownikom instrukcję, by nie proponowali przelotów C0." Uwazam, ze tutaj dotykamy sedna sprawy! Na pokladzie CeZero lata wiele osob zwiazanych z turystyka i potem wlasnie naturalna koleja rzeczy tak potraktowani agenci lotniczy zwyczajnie nie beda spzredawac biletow na CeZero. Kolo sie zamyka, linia traci na tym. Nikt nie powiedzial,z e prowadzenie linii lotniczej to bulka z maslem. Trzeba umiec dostawac w dupe, i albo to polubic, albo... wypiac sie wlasna (jak FRanca). |
|
|
|