LOT zgubił w pierwszym kwartale 9443 walizki. British Airways zapodział 270 tys. sztuk bagażu, a Air France 226 tys.
Statystycznie najbardziej bałaganiarską linią lotniczą jest British Airways – wynika z danych Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych (Association of European Arlines).
Brytyjski przewoźnik zgubił w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2008 r. 2,9 proc. toreb i walizek powierzonych mu przez klientów. Air France zapodział 17,5 walizki na każdy tysiąc przewiezionych przez siebie osób. Zgodnie z tą statystyką polski narodowy przewoźnik wypada całkiem dobrze. Warto jednak pamiętać, że od swoich zagranicznych konkurentów znajdujących się w tym zestawieniu na dużo gorszych pozycjach, prowadzi działalność na znacznie mniejszą skalę.
Jak wynika z danych AEA, w pierwszym kwartale tego roku z usług LOT skorzystało ok. 925 tys. osób, z kolei usługi narodowych linii angielskich wybrało 9,3 mln osób, francuskich 12,9 mln, a bilet na podróż z Lufthansą kupiło 13,2 mln osób.
Średnia dla wszystkich 28 linii lotniczych wyniosła 15,5 zgubionej walizki na tysiąc pasażerów. To o 0,1 pkt proc. więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku.
Przewoźnikom udało się poprawić punktualność lotów na trasach regionalnych. Około 80,4 proc. podróży na krótkich odległościach zakończyła się o czasie. W analogicznym okresie 2007 roku zgodnie z rozkładem odbyło się 79,3 proc. lotów. Na trasach transatlantyckich punktualność nieco się pogorszyła.
Najbardziej punktualną linią lotniczą w pierwszym kwartale tego roku był czeskie narodowy przewoźnik CSA. Podróż zgodnie z rozkładem odbyło 91 proc. jego maszyn na 17,06 tys. wykonanych lotów. Tuż za nim znalazły się rumuńskie linie lotnicze TARO. Na ok. 3,5 tys. rejsów ponad 88 proc. przebiegało zgodnie z harmonogramem. Znacznie gorsze statystyki mają międzynarodowi giganci, których maszyny startują i lądują nawet kilkadziesiąt razy częściej. Air France, którego maszyny startowały 124,4 tys. razy, opóźnił 15,8 proc. zaplanowanych lotów, British Airways na 51,8 tys. lotów miał poślizg w prawie 38 proc. przypadków.
Opóźnienia, w przeciwieństwie do zgubienia bagażu, są jednak często skutkiem zdarzeń niezależnych od przewoźników. Wpływ na nie miały m.in. lutowe strajki na lotniskach we Francji, Grecji i Włoszech. Przyjęte rozkłady lotów muszą być często modyfikowane również przez niekorzystne warunki atmosferyczne czy problemy służb nawigacyjnych poszczególnych krajów.
LOT coraz lepiej pilnuje bagażu. W ostatnim kwartale 2007 r. zgubił 13,2 walizki na tysiąc obsłużonych pasażerów.
Źródło - Rzeczpospolita |